Gwiazdowski: nie przejmować się obniżeniem ratingów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 stycznia 2012, 13:26
Europa For. Shutterstock
Europa For. Shutterstock/ShutterStock
Robert Gwiazdowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha o obniżeniu przez agencję Standard&Poor's ratingów dziewięciu krajów strefy euro:

"Dla mnie Francja od lat nie ma najwyższej wiarygodności, ale czy po odebraniu jednego A coś się zmieni w gospodarce francuskiej? Chyba nie. Tak naprawdę nie ma powodów do nagłej zmiany ratingu tych krajów, są to raczej gierki na rynkach finansowych.

Politycy uchwalili prawa, które nakazują brać pod uwagę ratingi, choć moim zdaniem to ratingi, choć mają oceniać wiarygodność państw, już dawno same straciły swą wiarygodność. Wystarczy przypomnieć amerykański koncern Enron, który zbankrutował w 2001 roku, a wcześniej przez całe lata miał bardzo dobre ratingi. Podobnie było z innym bankrutem - bankiem Lehman Brothers i Grecją, która jeszcze w 2009 roku też miała dobre ratingi. Wszystko to pokazuje, że wartość ratingów jest dyskusyjna i nie warto się nimi przejmować.

Nie zmienia to niestety faktu, że może to wpłynąć na rynki finansowe. Na zdrowy rozum powinno to osłabić euro, a więc wzmocnić złotego, ale to tak naprawdę wszystko zależy od spekulacji na rynkach finansowych, które niewiele mają wspólnego z realną gospodarką. Zresztą tak naprawdę ratingami przejmują się głównie dilerzy i brokerzy, a nie przedsiębiorcy".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj