Bachert: Coraz mocniej na złotym. Kurs EUR/PLN już przy 4,30

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
20 stycznia 2012, 10:52
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Czwartkowa sesja na rynku euro/dolara nie zmieniła jego obrazu. Euro nadal powoli, ale sukcesywnie pnie się w górę.

Kurs EUR/USD doszedł do oporu na poziomie 1,296, a dzisiaj od rana zmierza nadal na północ. Tym samym wspólna waluta osiąga obecnie najwyższy poziom od dwóch tygodni wobec dolara. Na rynku wciąż widać spadającą awersję do ryzyka, nadal zyskują surowce, rosną giełdy w USA, a giełdy w Europie zwyżkowały wczoraj czwartą sesję z rzędu. Oznaką poprawy nastrojów był też silny popyt na czwartkowych aukcjach długu Francji i Hiszpanii. W ostatnim czasie, klimat inwestycyjny poprawiły także doniesienia, że MFW chce zwiększyć dostępne fundusze na pomoc krajom dotkniętym skutkami kryzysu zadłużenia.

Bez większej reakcji rynku spotkały się natomiast publikowane w czwartek dane z USA. Niemniej warto odnotować, że liczba nowych inwestycji budowlanych w USA spadła w grudniu o 4,1 proc. m/m do 657 tys. wobec 685 tys. w listopadzie. Analitycy prognozowali, że w ubiegłym miesiącu rozpoczęto 680 tys. nowych inwestycji. Lepiej było na rynku pracy. Liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych spadła w ubiegłym tygodniu do 352 tys. z 402 tys. po korekcie tydzień wcześniej. Tu analitycy ankietowani przez Agencję Reutera oczekiwali, że liczba nowych bezrobotnych wyniosła 385 tys. wobec 399 tys. tydzień wcześniej przed korektą. Z kolei zgodnie z oczekiwaniami rynkowymi wzrosła w grudniu inflacja CPI o 3,0 proc. r/r. W ujęciu miesiąc do miesiąca nie zmieniła się, podczas gdy analitycy spodziewali się, że wzrośnie o 0,1 proc.

Wzrosty na rynku euro/dolara i mocne wyniki aukcji przeprowadzonych w krajach strefy euro zwiększające apetyt na ryzyko oraz bardzo mocny przetarg krajowy skutkowały wczoraj zwiększonym zainteresowaniem złotym. W czwartek kurs EUR/PLN zbliżył się już do wsparcia na 4,30. Od poniedziałku nasza waluta umocniła się zatem już o ponad 10 gr. wobec euro. W czwartek złoty dodatkowo znalazł wsparcie w publikacji dynamiki produkcji przemysłowej w naszym kraju, która w ostatnim miesiącu poprzedniego roku kształtowała się wyraźnie lepiej od przewidywań ekonomistów (wzrost w grudniu o 7,7 proc. r/r wobec prognoz na poziomie 6,85 proc. r/r). Według prognoz analityków wzrost gospodarczy Polski będzie spowalniać z powodu spadku popytu ze strony głównych europejskich partnerów handlowych, przede wszystkim Niemiec, jednak polską gospodarkę wspiera silny popyt krajowy. W przyszłym tygodniu opublikowane zostaną dane na temat sprzedaży detalicznej, które powinny potwierdzić spodziewane przez rynek tendencje w gospodarce polskiej.

W wywiadzie dla agencji Reutera wiceminister finansów Dominik Radziwiłł powiedział, że MF planuje przede wszystkim w pierwszym i czwartym kwartale wymieniać na rynku euro z Unii Europejskiej. Podobnie, jak wiceprezes NBP Witold Koziński, również Radziwiłł twierdzi, iż złoty jest fundamentalnie niedowartościowany. Zdaniem Kozińskiego „(…) jest przestrzeń do umocnienia złotego”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj