Przy wczorajszym osłabionym środowisku dolarowym euro zauważalnie przewyższyło dolara australijskiego, kanadyjskiego i funta. Ponadto, wczorajszy dzień był także okazją dla EURUSD do przełamania współzależnych czynników ryzyka występujących od początku roku – wyższego kursu akcji i silnego dolara. Oczywiście nie ma gwarancji, że układ ryzyko – brak ryzyka wróci dla eurodolara, ale na dzień dzisiejszy może to być pretekstem do dalszych zakupów.
Dalsze oznaki złagodzenia w Chinach
Wstępne oszacowanie odczytu danych PMI za luty wykazało trzeci z rzędu miesięczny wynik poniżej poziomu 50 (w lutym 48,8; w styczniu było to 48,7). Osłabienie nie jest wielką niespodzianką biorąc pod uwagę najnowsze trendy w innych danych, ale wskazują na dalszy spadek tempa aktywności w pierwszym kwartale tego roku. Władze były zajęte zarówno przygotowywaniem się na taką ewentualność jak i uchwalaniem środków mających złagodzić ten cios, z których najnowszy to wzrost przydziału ilości kredytów dla największych banków. Stopa referencyjna jest najniższa od roku, a juan jest dziś słabszy, co w dużym stopniu odzwierciedla niższy kurs dolara w tym tygodniu.
Azjatycki skok
Po przerażających zawirowaniach w ostatnich miesiącach 2011, waluty azjatyckie przeżywają lepszy okres, ponieważ perspektywy kupna tańszych aktywów przyciągają świeży kapitał. Kusząca poprawa apetytu na ryzyko stymuluje popyt na inwestycje w gospodarkach wschodzących. Indyjska rupia, która w drugiej połowie zeszłego roku straciła ponad 20% w stosunku do dolara, odzyskała już imponujące 5,1%, w stosunku do tego samego dnia zeszłego roku. Zwłaszcza międzynarodowi inwestorzy mieli w ostatnich tygodniach chrapkę na indyjskie obligacje. Indyjskie akcje także zwyżkują, w 2012 notując w lokalnej walucie 8% wzrost. Malezyjski ringgit zyskał w tym roku 3% a indonezyjska rupia 2%. Zobaczymy jak trwały będzie ten optymistyczny trend, a kluczem jest euro. Jeśli przekonanie, że Europa jest w stanie poprawić swój napięty bilans będzie rosło, to z pewnością globalny apetyt na ryzyko także się zwiększy.
Ciężko będzie sprzedać MFW w UK
Chociaż minister finansów wydaje się zdecydowany na zwiększenie wkładu Wielkiej Brytanii do MFW który ma stanowić część zsynchronizowanego wysiłku światowego w celu zwiększenia siły funduszu, ciężko będzie mu sprzedać ten pomysł członkom jego własnej koalicji. W dodatku jeśli zdecyduje się na ten krok, nie pomoże to funtowi. Latem zeszłego roku posłowie z ociąganiem zrezygnowali z 10 mln funtów, ale członkowie strefy euro maja nadzieję ż eta kwota zostanie zwiększona do 30 mln. W tym tygodniu MFW ogłosił, że ma nadzieję na przekonanie członków do dodatkowych 600 mln. W czasie dręczącej oszczędności fiskalnej kwestia ma potencjał zachwiania pozycją polityczną rządu i może wywołać w inwestorach zagranicznych chęć ponownej oceny zdecydowania rządu na konsolidację fiskalną.
Euro coraz wyżej
W ostatnim czasie ewidentnie istniało zainteresowanie kupnem wspólnej waluty. Po słabiuteńkim początku tygodnia na poziomie zaledwie 1,26 (reakcja na obniżenia ratingu przez S&P i przerwanie negocjacji n.t. greckiego zadłużenia) euro zaczęło stopniowo wspinać się wyżej i dzisiejszego ranka nie było daleko od 1,30. Fundusze SFW ostatnio były chętnie kupowane, tak samo chętnie kupowali inwestorzy sfrustrowani że ich krótkie pozycje nie przynoszą zysków. Wiadomości z MFW który ma zamiar uzyskać dodatkowe 600 mln dolarów i sugestia niemieckiej gazety, że następne spotkanie Merkozy wyeliminuje pomysł paktu o wzroście i konkurencyjności również pomogły walucie. Możliwe że klimat wokół euro się zmienia, przynajmniej na najbliższe dni.
Disclaimer:
Risk Warning:
