Polska Izba Książki: przystąpienie Polski do ACTA jest niezbędnym krokiem

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
24 stycznia 2012, 16:52
książki, książka, stare książki
książki, książka, stare książki/ShutterStock
Przystąpienie Polski do ACTA jest niezbędnym krokiem na drodze do poprawienia skuteczności dochodzenia roszczeń powstałych w wyniku naruszeń praw własności intelektualnej na forum międzynarodowym - czytamy w stanowisku Polskiej Izby Książki.

W przesłanym PAP we wtorek stanowisku Izba zwraca uwagę, że tzw. piractwo internetowe jest zjawiskiem o masowej skali, które dotyczy zarówno rozpowszechniania nielegalnych kopii elektronicznych utworów piśmienniczych jak i utworów muzycznych, czy też utworów audiowizualnych.

Autorzy stanowiska podkreślają jednocześnie, że ACTA jest pierwszym aktem prawnym na forum międzynarodowym, który określa ogólne ramy prawne dochodzenia i egzekwowania praw własności intelektualnej. "W zakresie dotyczącym środowiska cyfrowego, nieograniczonego żadnymi granicami, jakim jest internet, ACTA stanowi regulację niezbędną w celu podjęcia próby walki z powszechnym naruszaniem praw własności intelektualnej na arenie międzynarodowej" - czytamy.

Izba nie zgadza się z poglądami jakoby ACTA zawierała regulacje naruszające podstawowe prawa i wolności człowieka, tj. prawo do prywatności oraz wolności wypowiedzi. "W powyższym zakresie, PIK w pełni podziela oficjalne stanowisko wyrażone przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego" - podkreślono.

"Po pierwsze należy zauważyć, że wbrew rozpowszechnianym w mediach poglądom, podpisanie przez Polskę oraz UE ACTA nie stworzy potrzeby dokonania jakichkolwiek zmian w europejskim oraz polskim porządku prawnym. Zarówno prawo polskie, jak i prawo UE zawiera już regulacje, które zapewniają podmiotom uprawnionym znacznie szerszy zakres ochrony, niż ten przewidziany w ACTA" - zauważono.

Jako przykład Izba wskazuje m.in. regulacje ACTA odnoszące się do nakazów sądowych (art. 8 ust. 1), czy też stosowania środków tymczasowych (art. 12 ust. 1 pkt. a).

"W polskim prawie dotyczącym własności intelektualnej funkcjonuje już bowiem od dawna roszczenie o zaniechanie naruszeń (patrz np. art. 79 ust. 1 pkt. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, czy też art. 287 ust. 1 i art. 296 ust. 1 Prawa własności przemysłowej). Możliwość skierowania do sądu wniosku o zabezpieczenie roszczenia została zaś przewidziana w art. 730 i nast. Kodeksu postępowania cywilnego. Przepisy te stanowią odpowiednią implementację dyrektywy 2004/48/WE w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej. Kolejnym przykładem może być regulacja art. 23 ust. 1 ACTA, która przewiduje że sankcje karne powinny być nakładane na podmioty, które w sposób umyślny dokonują naruszenia praw własności intelektualnej poprzez podrabianie znaków towarowych lub piractwo praw autorskich i praw pokrewnych dokonywane na skalę handlową" - wskazano w dokumencie.

Izba w swoim stanowisku zauważa również, że regulacje zawarte w przepisach ACTA, takie jak np. wzbudzające najwięcej kontrowersji postanowienie zawarte w art. 27 ust. 4 (stanowiące zobowiązanie do zapewnienia właściwym organom prawa do wydania dostawcy usług internetowych nakazu niezwłocznego ujawnienia posiadaczowi praw informacji wystarczających do zidentyfikowania abonenta, którego konto zostało użyte do domniemanego naruszenia, jeśli ten posiadacz złożył wystarczające po względem prawnym roszczenie), zawierają każdorazowo wyraźnie określone ograniczenie, zgodnie z którym: "procedury są stosowane w sposób, który pozwala uniknąć tworzenia barier dla zgodnej z prawem działalności, w tym handlu elektronicznego, oraz, zgodnie z prawodawstwem strony, zachowuje podstawowe zasady, takie jak wolność słowa, sprawiedliwy proces oraz prywatność".

"W odniesieniu do powyższej regulacji, nie sposób jest więc zgodzić się ze stanowiskiem, że (...) omawiana regulacja stwarza jakikolwiek obowiązek stałego monitorowania wszystkich użytkowników internetu, pomimo braku uzasadnionych podejrzeń co do niezgodności działań takich użytkowników z prawem" - zauważono.

Izba jednocześnie podziela stanowisko zaprezentowane w jednej z wypowiedzi ministra Michała Boniego, w którym zasygnalizował on potrzebę przeprowadzenia konsultacji społecznych oraz dobudowania do ACTA odpowiedniej klauzuli bezpieczeństwa (w postaci postanowień zawierających przyjętą przez Polskę interpretację poszczególnych postanowień ACTA). W opinii PIK oraz podmiotów zrzeszonych w Izbie, ACTA powinien zostać podpisany i ratyfikowany przez Polskę.

PIK to samorząd gospodarczy zrzeszający zarówno wydawców jak i księgarnie, hurtownie książek, drukarnie, a także inne przedsiębiorstwa powiązane z rynkiem książki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zobacz
||
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj