Mocarstwo ma dość Rosji. Ukraina dostała broń, która może zmienić losy wojny

Mocarstwo ma dość Rosji. Ukraina dostała broń, która może zmienić losy wojny
Mocarstwo ma dość Rosji. Ukraina dostała broń, która może zmienić losy wojny/Media
Japońska firma Terra Drone poinformowała o rozpoczęciu operacyjnego wdrażania swojego drona przechwytującego Terra A1 w Ukrainie. Bezzałogowiec ma wspierać ukraińskie siły w zwalczaniu zagrożeń ze strony dronów typu Shahed, które od początku wojny stanowią istotny element rosyjskich działań wojennych. A to oznacza, że zasady gry na froncie mogą zmienić się diametralnie.

Projekt realizowany jest we współpracy z ukraińską firmą Amazing Drones. Koszt pojedynczego egzemplarza Terra A1 zaczyna się od około 3 tys. dolarów, co – jak podkreślają eksperci – czyni go relatywnie przystępnym rozwiązaniem w kontekście współczesnych systemów obronnych. Pierwsze zestawy zostały już przekazane do jednej z jednostek wojskowych w Ukrainie, gdzie trwają testy w warunkach bojowych.

Japonia ma dość Rosji. Wysłała Ukrainie broń, jakiej jeszcze nie było

Terra Drone zaznacza, że wdrożenie przebiega etapowo. Na obecnym etapie system wykorzystywany jest przez ograniczoną liczbę operatorów, a jego działanie podlega szczegółowej ocenie. Równolegle inżynierowie zbierają informacje zwrotne bezpośrednio z pola walki, co ma umożliwić dalsze udoskonalenie Terra A1 i wyeliminowanie ewentualnych problemów operacyjnych.

Terra A1 został zaprojektowany z myślą o maksymalnej prostocie obsługi oraz efektywności w realnych warunkach bojowych. Kluczowe znaczenie miały takie cechy jak szybkie przygotowanie do użycia, intuicyjne sterowanie oraz wysoka responsywność na polecenia operatora. Konstrukcja odzwierciedla doświadczenia wyniesione z dotychczasowych konfliktów, w których drony odgrywają coraz większą rolę.

Terra A1 ma dać Ukrainie przewagę w wojnie z Rosją. Co to za dron?

Terra A1 ma osiągać prędkość do 300 km/h. Oznacza to, że nowy dron miałby znacznie przewyższać typową prędkość przelotową drona typu Shahed, używanego przez Rosję w Ukrainie. Według japońskiej firmy ma on zasięg 32 km. Kluczowy element konstrukcji Terra A1 ma stanowić napęd elektryczny, który znacząco ogranicza hałas. W praktyce oznacza to większą trudność wykrycia przez systemy przeciwnika, a tym samym wyższą skuteczność na polu walki.

Pierwsze wyniki testów w warunkach bojowych Terra A1 są obiecujące. Ukraińscy operatorzy mają wskazywać na wysoką skuteczność systemu. Przedstawiciel jednostki zwalczającej drony Shahed w obwodzie czernihowskim, cytowany przez Defence Express, zwrócił uwagę na łatwość obsługi drona nawet podczas wykonywania gwałtownych manewrów.

Japonia wchodzi do gry w Ukrainie. Terra A1 będzie wielkim sukcesem?

Jeśli Terra A1 okaże się skuteczny w zwalczaniu dronów typu Shahed, firma planuje zwiększyć produkcję seryjną. Jednocześnie Terra Drone rozważa już eksport tej broni do innych krajów. Szczególne zainteresowanie dotyczy regionów zmagających się z podobnymi zagrożeniami ze strony tanich amunicji krążących.

Zaangażowanie Japonii w projekt ma wymiar strategiczny. Kraj ten, obserwując rosnące zagrożenie ze strony Rosji, Korei Północnej i Chin, intensyfikuje inwestycje w sektor obronny. Współpraca z Ukrainą daje Tokio dostęp do doświadczenia bojowego w obszarze wojny dronowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski
Dziennikarz Forsal.pl specjalizujący się w tematach związanych z bezpieczeństwem i obronnością.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMocarstwo ma dość Rosji. Ukraina dostała broń, która może zmienić losy wojny »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj