Irańskie władze ponownie wprowadziły ograniczenia w przepływie przez cieśninę Ormuz
W sobotę 18.04.2026 r. połączone dowództwo wojsk Iranu ogłosiło "powrót do stanu poprzedniego i ścisłą kontrolę armii” nad tym szlakiem wodnym – poinformowała Polska Agencja Prasowa, powołując się na agencję Tasnim. Irańskie władze ostrzegły, że będą nadal blokować tranzyt przez cieśninę, dopóki USA nie zniosą blokady morskiej wybrzeża Iranu.
W piątek władze Iranu ogłosiły otwarcie cieśniny Ormuz dla wszystkich statków handlowych na czas trwania rozejmu w wojnie z USA i Izraelem, czyli do wtorku (21 kwietnia) wieczorem. Prezydent USA Donald Trump potwierdził otwarcie tego szlaku wodnego, zapowiadając jednocześnie utrzymanie blokady irańskich portów do czasu zawarcia ostatecznego porozumienia z tym państwem.
Wstrzymanie ruchu przez Ormuz spowodowało wzrost cen gazu i ropy na światowych rynkach. Cena baryłki ropy Brent przed wojną wynosiła około 70 dolarów, a w marcu wzrosła do blisko 120 dolarów. W piątek wynosiła blisko 100 dolarów, a po ogłoszeniu otwarcia Ormuzu przez Iran spadła poniżej 90 dolarów.
Ceny paliw ponownie pojdą w górę? Najnowsze notowania cen ropy
Skutki ponownej blokady tranzytu ropy przez cieśninę Ormuz odbijają się na rynku paliw. W poniedziałek rano zanotowano wzrost cen ropy o ponad 5%, do poziomu 95,55 USD za baryłkę.
W zeszłym tygodniu, w związku z zawartym rozejmem, ceny ropy spadły poniżej 90 USD. W piątek 17 kwietnia cena ta wynosiła nieco ponad 86 USD.
Norwegia ma rezerwy strategiczne paliw na 20 dni
Będąca kluczowym dostawcą energii dla Europy Norwegia posiada strategiczne rezerwy paliw pokrywające 20 dni zapotrzebowania – informuje PAP. Zapasy te są ponad czterokrotnie mniejsze niż w sąsiedniej Szwecji czy Finlandii, które dysponują rezerwami na około 90 dni.
W opublikowanej w weekend rozmowie z dziennikiem „Aftenposten” premier Jonas Gahr Støre przyznał, że dotychczasowa strategia bezpieczeństwa opierała się na błędnym założeniu.
– Jako kraj wydobywający surowce polegaliśmy na ciągłości produkcji i bliskości własnych rafinerii. W czasach stabilizacji uznawano to za wystarczające zabezpieczenie, co pozwoliło na utrzymywanie niskich stanów magazynowych – tłumaczył szef rządu.
Ironią obecnego położenia Oslo jest fakt, że marzec 2026 r. był rekordowy pod względem zysków z eksportu surowców. Norwegia sprzedała wówczas 56,6 mln baryłek ropy za 4,9 mld euro, a wpływy z gazu wyniosły 5,9 mld euro. Kraj jest ważnym dostawcą surowców energetycznych m.in. dla Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Polski, gdzie odpowiada za około jedną trzecią dostaw gazu.
Rząd planuje wprowadzenie pracy zdalnej na terenie kraju
Premier Jonas Gahr Støre zapowiedział, że rząd rozważa powszechne wprowadzenie pracy zdalnej w celu zmniejszenia mobilności obywateli i ograniczenia popytu na paliwa. Tego typu działania niedawno rekomendowała w swoim raporcie Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA).
Obniżenie popytu na paliwo kluczowym środkiem przeciwdziałania kryzysowi na rynku paliw
Przywrócenie transportu przez cieśninę Ormuz pozostaje kluczowe dla stabilizacji globalnych rynków energii. O konsekwencjach przedłużającego się kryzysu ostrzegała Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA). Jednak same działania po stronie podaży nie wystarczą, by zrekompensować skalę zakłóceń. Ograniczenie popytu jest kluczowym i natychmiastowym narzędziem zmniejszania presji na konsumentów oraz poprawy bezpieczeństwa energetycznego.
Nowy raport IEA wskazuje dziesięć działań, które można szybko wdrożyć na poziomie rządów, firm i gospodarstw domowych. Koncentrują się one głównie na transporcie drogowym, który odpowiada za około 45% globalnego popytu na ropę.
Jednym z najprostszych i najszybciej wdrażalnych rozwiązań jest obniżenie dopuszczalnej prędkości na drogach o co najmniej 10 km/h oraz stosowanie pracy zdalnej tam, gdzie to możliwe. Takie działania zmniejszają zużycie paliwa zarówno w samochodach osobowych, jak i w transporcie towarowym. Do pozostałych nadzwyczajnych środków należą również:
- promowanie transportu publicznego,
- naprzemienne korzystanie z samochodów prywatnych w dużych miastach,
- współdzielenie samochodów i ekonomiczna jazda,
- poprawa efektywności w transporcie towarowym i dostawach,
- ograniczenie wykorzystania LPG w transporcie,
- unikanie podróży lotniczych, jeśli istnieją alternatywy,
- przejście na nowoczesne metody gotowania (np. elektryczne),
- zwiększenie elastyczności w wykorzystaniu surowców petrochemicznych oraz poprawa efektywności w przemyśle.
Choć działania po stronie popytu nie zrekompensują w pełni utraty dostaw, mogą realnie obniżyć koszty dla konsumentów, zmniejszyć napięcia na rynku oraz zapewnić dostępność paliw dla kluczowych sektorów gospodarki do czasu przywrócenia normalnych przepływów – podsumowuje IEA.
Na ile starczy paliwa w Polsce?
Jak informuje Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych (RARS), wielkość zapasów interwencyjnych zaspokaja krajowe zapotrzebowanie na ropę naftową i paliwa w ilości odpowiadającej co najmniej iloczynowi 90 dni średniego dziennego przywozu netto ekwiwalentu ropy naftowej w poprzednim roku kalendarzowym. Zapasy te składają się z:
- zapasów obowiązkowych, tworzonych i utrzymywanych przez producentów i handlowców,
- zapasów agencyjnych, tworzonych i utrzymywanych przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych.
Obecnie PERN dysponuje pojemnościami magazynowymi przekraczającymi 4,2 mln m³ dla ropy oraz 2,8 mln m³ dla paliw. Dodatkowo 17 marca 2026 r. PERN podpisał umowę z firmą Aldesa Construcciones Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie na budowę nowego zbiornika na olej napędowy w Bazie Paliw nr 1 w Koluszkach (woj. łódzkie). Nowa inwestycja o wartości blisko 40 mln zł obejmuje budowę zbiornika o pojemności 33 tys. m³ wraz z infrastrukturą towarzyszącą. Inwestycja zwiększy potencjał operacyjny bazy i wzmocni logistykę paliwową w centralnej Polsce.
RARS oraz ME reagują na doniesienia o fikcyjnych zapasach paliwa w Polsce
Ryzyko tzw. fikcyjnych zapasów paliw w Polsce wynika z rozpowszechniającej się na rynku paliwowym praktyki określanej jako "trójpolówka”, która zagraża realnemu bezpieczeństwu energetycznemu. Polega ona na wygrywaniu zleceń RARS przez podmioty, które po sprowadzeniu minimalnych ilości paliw w pierwszym roku zwiększają import w drugim, a w trzecim kończą działalność przed dostosowaniem zapasów, unikając tworzenia wymaganych rezerw.
Proceder umożliwia przenoszenie obowiązków na powiązane firmy, powtarzanie cyklu i oszczędzanie milionów złotych na magazynowaniu. Jak przekazała „Rzeczpospolita”, pozwala to realizować umowy za pieniądze podatników bez gwarancji istnienia fizycznych zapasów. RARS zapewnia o cyklicznych kontrolach i braku niedoborów, a Ministerstwo Energii uspokaja co do stanu rezerw.
Źródła:
New IEA report highlights options to ease oil price pressures on consumers in response to Middle East supply disruptions
PAP
