- Ponad 4 zł za litr LPG. Z paliwa tego korzysta około 3 miliony kierowców w Polsce
- O objęcie LPG rządowym programem CPN zaapelowała Polska Izba Gazu Płynnego
- Największe negatywne skutki wysokiej ceny autogazu odczują przedsiębiorcy
- Objęcie LPG ceną maksymalną w ramach pakietu CPN
- Rząd nie podjął jeszcze decyzji o przyszłości pakietu CPN
Ponad 4 zł za litr LPG. Z paliwa tego korzysta około 3 miliony kierowców w Polsce
Cena baryłki ropy wynosi obecnie około 94,64 USD. Spadki są efektem porozumienia między USA a Iranem w sprawie zawieszenia broni. Niższa cena ropy na rynkach światowych oznacza również niższe ceny na stacjach paliw w Polsce.
Maksymalna cena paliw jest ustalana każdego dnia roboczego przez ministra energii według określonego algorytmu. Na dzień dzisiejszy (15 kwietnia 2026 r.) wynoszą one:
- benzyna 95 – 6,16 zł/l
- benzyna 98 – 6,70 zł/l
- olej napędowy – 7,41 zł/l
W przypadku LPG (nieobjętego rządowym pakietem „CPN”) średnia cena w Polsce na dzień 8 kwietnia 2026 r. wynosi 3,84 zł/l. Prognozowany jest jednak wzrost do 3,92 zł/l. Polska Izba Gazu Płynnego poinformowała również o przypadkach przekroczenia poziomu 4 zł/l.
O objęcie LPG rządowym programem CPN zaapelowała Polska Izba Gazu Płynnego
To już kolejny apel do rządu. PIGP podkreśliła, że na pojedynczych stacjach paliw autogaz osiągnął już cenę 4 zł za litr, co stanowi psychologiczną barierę dla użytkowników tego paliwa. Dla porównania – w dniu rozpoczęcia wojny na Bliskim Wschodzie cena ta kształtowała się między 2,62 zł a 2,78 zł za litr.
„Ceny autogazu w Polsce, pomimo spadku cen ropy naftowej na rynkach światowych, wciąż na polskich stacjach paliw utrzymują rekordowo wysokie wartości. Oznacza to, że w przeciwieństwie do kierowców na co dzień korzystających z benzyny i oleju napędowego, około trzech milionów użytkowników autogazu nadal nie odczuwa i w najbliższym czasie być może nie odczuje żadnej ulgi kosztowej” – czytamy w oświadczeniu organizacji.
„Użytkownicy LPG wciąż czekają na jakąkolwiek reakcję. Dlaczego jedni kierowcy mogą liczyć na wsparcie, a inni nie? Dlaczego osoby, które wybrały autogaz jako tańsze i bardziej ekonomiczne paliwo, dziś płacą rekordowe ceny i nie otrzymują żadnej pomocy? Jeszcze niedawno litr LPG kosztował niewiele ponad 2 zł 60 gr, a dziś dochodzi do 4 zł. To nie jest drobna różnica – to ogromne obciążenie dla domowych budżetów. Mówi się o poprawie sytuacji na świecie, o spadających cenach ropy, o stabilizacji. Przy dystrybutorach użytkownicy autogazu tego jednak nie widzą. Kierowcy samochodów na LPG wciąż płacą coraz więcej, bez żadnej ulgi i bez żadnego wsparcia. To nie jest tylko kwestia ekonomii, to kwestia zwykłej sprawiedliwości. Jeśli istnieje program, który ma chronić kierowców przed wysokimi cenami paliw, powinien obejmować wszystkich, a nie tylko wybranych. LPG to codzienność dla milionów ludzi. Czas na decyzje, które będą uczciwe wobec wszystkich kierowców, a nie tylko wobec części z nich” – powiedział prezes PIGP Paweł Bielski, cytowany w komunikacie.
Największe negatywne skutki wysokiej ceny autogazu odczują przedsiębiorcy
"Zwłaszcza mikro i mali przedsiębiorcy, którzy działają na rynku od kilkudziesięciu lat i opierają swoją działalność wyłącznie lub przede wszystkim na gazie płynnym. Już teraz opłacalność montażu instalacji LPG w samochodach spada w szybkim tempie. O ile w styczniu zwrot z inwestycji mógł nastąpić nawet po siedmiu miesiącach, dziś potrzeba na to co najmniej roku (przy relacji cen na poziomie 62%), natomiast w lipcu okres ten może wydłużyć się do półtora roku (przy relacji przekraczającej 70%). „Liczba użytkowników autogazu zmaleje” – czytamy dalej w oświadczeniu Izby.
PIGP przewiduje, że w konsekwencji rynek LPG w segmencie autogazu w ciągu dwóch lat skurczy się z poziomu 1,9 mln ton do 1,75–1,8 mln ton rocznie. Straty przedsiębiorców – w większości z sektora MŚP działających w zakresie produkcji, zakupu, rozlewu i dystrybucji LPG oraz produkcji i obrotu urządzeniami związanymi z gazem płynnym – mogą sięgnąć nawet 300 mln zł rocznie.
Objęcie LPG ceną maksymalną w ramach pakietu CPN
Na dzień dzisiejszy nie podjęto decyzji o objęciu LPG ceną maksymalną w ramach rządowego parasola. Ceny LPG przekraczające 4 zł/l oraz presja ze strony Polskiej Izby Gazu Płynnego mogą jednak ten stan rzeczy zmienić.
Dotychczas resort tłumaczy, że przyjęte w ramach pakietu CPN („Ceny Paliwa Niżej”) mechanizmy mają charakter interwencyjny i są ukierunkowane na paliwa o kluczowym znaczeniu dla funkcjonowania gospodarki oraz stabilności cenowej, czyli na benzynę i olej napędowy. Jak poinformowało Ministerstwo Energii, rynek LPG jest jednak monitorowany i podlega bieżącej analizie.
Rząd nie podjął jeszcze decyzji o przyszłości pakietu CPN
Przed wprowadzeniem regulacji na niektórych stacjach ceny benzyny Pb95 zbliżały się do 8 zł za litr, natomiast oleju napędowego nawet do 9 zł za litr. Rządowa interwencja miała odciążyć kierowców, jednak powrót do niższych cen jest ściśle uzależniony od poprawy sytuacji bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie.
Od momentu uchwalenia pakietu rząd zakładał, że rozwiązania te mają charakter czasowy. Rozporządzenie Ministra Finansów i Gospodarki, zmieniające przepisy dotyczące obniżonych stawek VAT, weszło w życie we wtorek, 31 marca. Zgodnie z jego treścią obniżona do 8% stawka VAT obowiązuje od 31 marca do 30 kwietnia.
Drugie rozporządzenie, dotyczące obniżenia stawek akcyzy na paliwa, weszło w życie 30 marca i pierwotnie obowiązywało do 15 kwietnia. Decyzją Ministerstwa Finansów i Gospodarki przedłużono jednak czasową obniżkę stawek akcyzy do 30 kwietnia 2026 r.
Z kolei ustawa opublikowana 28 marca wprowadziła mechanizm wyliczania maksymalnej ceny paliw na stacjach. Limity mają obowiązywać przez okres stosowania obniżonego VAT, czyli do 30 kwietnia.
Na dziś nie podjęto decyzji o przedłużeniu pakietu CPN. Jak wylicza Ministerstwo Energii, koszt dla budżetu obniżki VAT na paliwa to około 930 mln zł, natomiast obniżka akcyzy to około 400 mln zł w przypadku okresu od 30 marca do 15 kwietnia.
Źródła:
gov.pl, cire.pl, bankier.pl, pap