Koniec niemal 50-letniej historii. Tor Poznań zamknięty przez GIOŚ
Decyzję o zamknięciu Toru Poznań wydał już w październiku 2023 r. Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska rozpatrzył odwołanie Automobilklubu Wielkopolski i podtrzymał decyzję organu pierwszej instancji.
Powodem zamknięcia obiektu jest hałas, który – jak wskazują mieszkańcy Przeźmierowa, miejscowości sąsiadującej z Poznaniem – jest uciążliwy. Przekroczenia norm potwierdziła kontrola przeprowadzona przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Tor Poznań, zainaugurowany w 1977 roku, od niemal pięciu dekad stanowił centrum polskiego motorsportu.
Powodem zamknięcia toru były przekroczone normy hałasu
– Decyzja została wydana w 2023 r. ze względu na skargi mieszkańców na hałas dobiegający z toru. Przeprowadzono badania i rzeczywiście stwierdzono przekroczenia na dwóch ulicach znajdujących się w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Dodatkowo decyzja prezydenta Poznania z 2009 r. obniżyła dopuszczalny poziom hałasu do 50 decybeli, podczas gdy na innych ulicach obowiązuje limit 55 decybeli. Złożyliśmy odwołanie, jednak Główny Inspektorat Ochrony Środowiska podtrzymał decyzję. Oznacza to, że Tor Poznań musi zostać zamknięty – powiedział „Głosowi Wielkopolskiemu” Bartosz Bieliński, prezes Automobilklubu Wielkopolski.
Warto podkreślić, że Tor Poznań to nie tylko wyścigi i ryk silników. To także wielofunkcyjna przestrzeń wykorzystywana przez wrotkarzy, biegaczy i kolarzy. Decyzja GIOŚ uderza więc nie tylko w środowisko kierowców wyścigowych, ale w całą społeczność sportową Wielkopolski, uniemożliwiając organizację również imprez bezemisyjnych – podkreślają pasjonaci motoryzacji.
Przez lata tor był naturalnym „wentylem” dla młodych adeptów prędkości i drifterów
Na problem zwraca uwagę portal autocentrum.pl. Zamknięcie obiektu w Przeźmierowie może mieć poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Przez lata tor pełnił funkcję miejsca, gdzie młodzi kierowcy mogli rozwijać swoje umiejętności w kontrolowanych warunkach, pod okiem instruktorów, zamiast próbować swoich sił na ulicach czy parkingach. Szkolenia z techniki jazdy oraz treningi dla policji motocyklowej stanowiły istotny element działań prewencyjnych prowadzonych przez Automobilklub Wielkopolski.
Bez Toru Poznań polski motorsport może zostać zepchnięty na margines lub zmuszony do przeniesienia się za granicę. Najbliższe profesjonalne obiekty znajdują się w Niemczech, Czechach czy na Węgrzech. Polska – mimo znacznie większego potencjału gospodarczego niż część sąsiadów – może stać się „pustynią wyścigową”, gdzie jedyną formą rywalizacji pozostanie karting na znacznie mniejszych torach.
Jedyną możliwą drogą jest skarga kasacyjna do WSA
Przyszłość obiektu zależy obecnie od rozstrzygnięć sądowych. Automobilklub Wielkopolski zapowiada złożenie skargi kasacyjnej. Jeśli nie przyniesie ona skutku, jedyny w Polsce tor z homologacją FIA może zniknąć z mapy sportowej Europy.
Prezes Bieliński zwraca uwagę na szerszy problem planowania przestrzennego: budowanie osiedli mieszkaniowych wokół istniejącej infrastruktury sportowej, a następnie ograniczanie jej działalności pod wpływem skarg nowych mieszkańców. Jeśli Tor Poznań nie zostanie uratowany, polscy zawodnicy i kibice będą musieli pogodzić się z faktem, że krajowe mistrzostwa będą rozgrywane poza granicami Polski.
Źródła:
aw.poznan.pl, gloswielkopolski.pl, autocentrum.pl