Wikariak: Konsultacje wśród ślepców, czyli rytualne gesty nad prawem, którego zrozumieć nie sposób

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 lutego 2012, 03:15
Sławomir Wikariak, dziennikarz działu prawo
Sławomir Wikariak, dziennikarz działu prawo/DGP
Co liczy się bardziej: prawo do ochrony prywatności tego, co robimy w internecie, czy też gwarancja, że dostaniemy dokładnie taką prędkość transmisji danych, za jaką płacimy?

Pytanie brzmi mało rozsądnie, ale być może musimy sobie na nie odpowiedzieć. Tak przynajmniej przekonują przedstawiciele branży internetowej, którzy protestują przeciwko nowym obowiązkom, jakie chce na nich nałożyć Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji.

Chodzi o to, by klient był z góry poinformowany, jak szybki internet dostanie. Wydaje się, że to wymóg oczywisty, ale dostawcy internetu twierdzą, że ze względów technicznych nie da się tego zrobić. A gdyby nawet się dało, to będą zmuszeni do śledzenia całego ruchu w sieci, by wiedzieć, czy reklamacje klientów są uzasadnione.

Ministerstwo też ma swoje argumenty i też są ważkie. Chodzi w końcu o dobro klienta, który nie może być mamiony nie wiadomo jak szybkim internetem, aby w efekcie dostać taki, co ledwo sączy się przez kabel.

Kto ma rację w tym sporze? Nie mam pojęcia i pewnie mało kto ma, bo chodzi o technologie tak zaawansowane, że przeciętny śmiertelnik nie ma prawa się w nich orientować. Ja jednak chciałbym to wiedzieć. Zwłaszcza że rząd umożliwił mi, jak i każdemu innemu zainteresowanemu, wzięcie udziału w internetowych konsultacjach na temat rozwiązań proponowanych przez MAiC.

Żeby jednak móc racjonalnie zabrać głos, musiałbym znać podstawowe fakty. A z uzasadnienia do nowelizacji ustawy – Prawo telekomunikacyjne nie bardzo wynika, dlaczego rząd przyjął takie, a nie inne rozwiązanie. Nie wiadomo też, dlaczego wycofał się z wcześniejszych propozycji (prędkość transmisji nie mogła być niższa niż 90 proc. deklarowanej) i co stało się, że zmienił zdanie. Bez tej wiedzy jako obywatel jestem ślepy i głuchy. I niemy też, bo nie mogę świadomie zająć stanowiska w ramach tzw. konsultacji społecznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj