Białoruś grozi zakazem wwozu ukraińskich słodyczy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 marca 2012, 11:22
Słodycze. Fot. Shutterstock.
Słodycze. Fot. Shutterstock. /Inne
Władze w Mińsku, w odpowiedzi na wprowadzone przez Ukrainę ograniczenia importu mleka i mięsa z Białorusi, zagroziły zakazem wwozu m.in. ukraińskich słodyczy, oleju i soli - poinformowało w sobotę Ministerstwo Rolnictwa w Kijowie.

Zakaz importu ukraińskich towarów Białoruś może wprowadzić w poniedziałek - głosi przesłany PAP komunikat ze spotkania przedstawicieli resortów rolnictwa Ukrainy i Białorusi.

"Białoruś jako członek Unii Celnej (Rosji, Białorusi i Kazachstanu) poinformowała Ukrainę, iż zwróci się o wsparcie do państw członkowskich Unii, by wprowadziły zakaz importu ukraińskich towarów do krajów Unii Celnej" - czytamy również w komunikacie.

Czasowe ograniczenia importu mleka i produktów mlecznych z Białorusi oraz zakaz wwozu mięsa wieprzowego z tego kraju Ukraina wprowadziła w czwartek. Ograniczenia w handlu białoruską wieprzowiną to wynik obaw przed wirusem afrykańskiego pomoru świń, którego ogniska - jak przypuszczają ukraińskie służby - mogą znajdować się w graniczącym z Polską obwodzie grodzieńskim.

Zakaz importu białoruskiego mleka wytłumaczono natomiast tym, że jego producenci "dopuszczają się systematycznych naruszeń obowiązujących na Ukrainie norm". Nie przestrzegają przede wszystkim dopuszczalnego poziomu obecności w mleku "preparatów weterynaryjnych".

Zablokowanie przez Ukrainę importu mleka z Białorusi może być związane z tzw. wojną serową, którą Kijów toczy obecnie z Moskwą. Rosjanie twierdzą, że importowane z Ukrainy sery zawierają za dużo oleju palmowego, w wyniku czego siedem ukraińskich przedsiębiorstw znalazło się na liście firm objętych zakazem sprzedaży sera do Rosji.

W środę minister rolnictwa Ukrainy Mykoła Prysiażniuk przyznał, że rosyjski zakaz poważnie wpłynął na interesy ukraińskich producentów mleka.

Zdaniem ekspertów wojna serowa między Ukrainą a Rosją jest elementem szerszego konfliktu, który toczy się między dwoma krajami wokół cen gazu. Kijów domaga się ich obniżki, lecz Moskwa na razie nie wyraża na to zgody.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj