UE ponownie złożyła skargę przeciwko Chinom do WTO ws. eksportu surowców

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 marca 2012, 13:20
Fenghuang, Hunan, Chiny, fot. Raywoo
Fenghuang, Hunan, Chiny, fot. Raywoo /ShutterStock
UE po raz drugi złożyła skargę do Światowej Organizacji Handlu na ograniczenia eksportu metali ziem rzadkich przez Chiny. Do skargi dołączyły się USA i Japonia. Europejski przemysł niemal w całości jest uzależniony od importu tych surowców z Chin.

"Europa jest niemal w 100 procentach zależna od importu tych surowców z Chin, są używane w bardzo szerokiej gamie produktów hi-tech: w częściach do samochodów, bateriach, energooszczędnych żarówkach, obiektywach, laserach przemysłowych i medycznych, w technologii kosmicznej i oczyszczania wody, w smartfonach i wielu innych produktach" - wymieniła we wtorek KE.

Metale ziem rzadkich - skand, itr oraz 15 pierwiastków grupy lantanowców - są wykorzystywane w przemyśle elektronicznym, motoryzacyjnym i nie da się ich zastąpić innymi surowcami. Chiny zaspokajają obecnie 97 proc. światowego zapotrzebowania na te metale, choć dysponują tylko 30 proc. ich globalnych zasobów.

Chiny ograniczyły też Europie eksport dwóch innych metali - wolframu i molibdenu. Poza tzw. kwotami eksportowymi Chiny stosują wobec Europy cła i dodatkowe wymogi.

Już raz na początku roku Światowa Organizacja Handlu (WTO) orzekła, że Chiny nie mają prawa nakładać ograniczeń na eksport rzadkich surowców. W 2009 roku skargę do WTO w tej sprawie złożyły UE, USA i Meksyk, wskazując na faworyzowanie rodzimego przemysłu.

Ograniczanie eksportu przez Chiny powoduje zwiększenie podaży na rynku chińskim i w konsekwencji obniża cenę dla tamtejszego przemysłu. "Tymczasem cena na eksport jest dwukrotnie wyższa niż dla rodzimego przemysłu" - poinformowały we wtorek unijne źródła.

Bruksela ma nadzieję na polubowne załatwienie sprawy i nieuciekanie się do sankcji, choć póki co Chiny zapowiedziały utrzymanie ograniczeń. Teraz przez 30 dni będą się odbywać konsultacje.

Chiny argumentują ograniczenia eksportu względami środowiskowymi. "Nie można usprawiedliwiać łamiących zasady WTO ograniczeń eksportowych względami środowiskowymi, jeśli w tym samym czasie rośnie produkcja na potrzeby rodzimego rynku, na którym popyt napędzany jest niskimi cenami" - oceniło źródło.

Chiny zobowiązały się do zniesienia ograniczeń eksportu, przystępując do WTO w 2001 roku. Nie zrobiły tego, powołując się na zapis, pozwalający na stosowanie ograniczeń ze względu na ochronę środowiska. WTO przypomniała jednak, że Chiny zaakceptowały w 2001 roku wyraźnie sformułowany zakaz powoływania się na ów zapis.

>>> Czytaj też: KGHM szykuje się do kolejnych przejęć w Azji

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj