Białoruś: Pozwy proletariackie nowym hitem reżimu

Białoruś, Lenin
Białoruś, Lenin/ShutterStock
Podstawione osoby fizyczne podają do sądu białoruskich dysydentów za wzywanie UE do sankcji przeciw reżimowi. Domagają się odszkodowań za straty moralne.

Pozwy dostali na razie dwaj politycy: były kandydat na prezydenta Dźmitry Wus i lider Ruchu Białoruskiego Wiktar Iwaszkiewicz. Powodowie – robotnik zakładów azotowych i pracowniczka rafinerii – domagają się odpowiednio 2 mln i 500 tys. rubli (770 i 190 zł) odszkodowania. Do tego prorządowe związki zawodowe innej rafinerii zastrzegły sobie prawo wystosowania pozwów wobec wszystkich opozycjonistów – zwolenników sankcji i bojkotu białoruskich produktów ropopochodnych.

W rzeczywistości nie chodzi przy tym o symboliczne odszkodowania; pozwy umożliwiają sądom wydanie zakazu opuszczania kraju. Władze od kilku tygodni utrudniają dysydentom wyjazd z Białorusi, jednak do tej pory nie miały ku temu niebudzącej wątpliwości podstawy prawnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBiałoruś: Pozwy proletariackie nowym hitem reżimu »
Tematy: prawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj