Podstawione osoby fizyczne podają do sądu białoruskich dysydentów za
wzywanie UE do sankcji przeciw reżimowi. Domagają się odszkodowań za
straty moralne.
Pozwy dostali na razie dwaj politycy: były kandydat na prezydenta Dźmitry Wus i lider Ruchu Białoruskiego Wiktar Iwaszkiewicz. Powodowie – robotnik zakładów azotowych i pracowniczka rafinerii – domagają się odpowiednio 2 mln i 500 tys. rubli (770 i 190 zł) odszkodowania. Do tego prorządowe związki zawodowe innej rafinerii zastrzegły sobie prawo wystosowania pozwów wobec wszystkich opozycjonistów – zwolenników sankcji i bojkotu białoruskich produktów ropopochodnych.
W rzeczywistości nie chodzi przy tym o symboliczne odszkodowania; pozwy umożliwiają sądom wydanie zakazu opuszczania kraju. Władze od kilku tygodni utrudniają dysydentom wyjazd z Białorusi, jednak do tej pory nie miały ku temu niebudzącej wątpliwości podstawy prawnej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Tematy: prawo
Powiązane
Zobacz
|
