Fani Euro 2012 rozkręcają nam konsumpcję

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 czerwca 2012, 06:11
pieniądze, piłka
pieniądze, piłka/ShutterStock
Nareszcie. Po bardzo słabym kwietniu sprzedaż detaliczna znowu ruszyła. W maju jej wzrost, w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, wyniósł 7,7 proc., co było zgodne z oczekiwaniami ekonomistów.

Największy, 22,5-proc., odnotował sprzęt RTV/AGD. – To zasługa wzrostu zakupów telewizorów przed Euro 2012 – nie ma wątpliwości Wojciech Matysiak, ekonomista Pekao SA. Zwraca uwagę, że także w kwietniu ten segment miał najwyższą, ponad 17-proc. sprzedaż. Za to może ona osłabnąć w czerwcu.

Na drugim miejscu wzrostów jest sprzedaż w marketach i hipermarketach – 13,9 proc. Natomiast spadał popyt na odzież i obuwie w pozostałych sklepach, np. w galeriach handlowych – o 2,5 proc. – Już w kwietniu było widać słabnący wzrost popytu na odzież i obuwie w galeriach handlowych, co potwierdzają wcześniejsze niż w poprzednich latach wyprzedaże letnich kolekcji. I to ma związek z turniejem – uważa Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku. Polacy nie mieli już głowy do letnich kolekcji ani nadwyżek finansowych, bo kupili telewizor. W czerwcu pod tym względem może być lepiej, bo przybyli na Euro turyści w chwilach wolnych chętnie korzystali z przecen, co sygnalizują np. galerie handlowe. Jednak ekonomiści obawiają się, że wyprzedaże nie będą aż tak kuszące dla Polaków. – Nasze gospodarstwa domowe coraz więcej pieniędzy zostawiają w dyskontach. Kupują niemarkowe, za to tańsze towary – mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan. Uważa, że ta tendencja będzie się utrzymywała w kolejnych miesiącach. Polacy nie chcą zmniejszać konsumpcji. Wolą kupować towary nieco niższej jakości, za to tańsze.

To, co zaskoczyło i ucieszyło ekspertów, to wzrost konsumpcji napojów i żywności. Ich sprzedaż wzrosła w ubiegłym miesiącu o 5,8 proc. r./r., gdy miesiąc wcześniej ledwie lekko ponad 1 proc. – Ten wzrost to efekt lepszego niż w ubiegłym roku układu dni wolnych, który dodatkowo wspomogła piękna pogoda. To sprzyjało wypoczynkowi oraz wyjazdom weekendowym – uważa Rafał Sadoch, ekonomista Invest-Banku. Potwierdza to także ponad 12,6-proc. wzrost sprzedaży paliw do prywatnych środków transportu. Eksperci są zdania, że czerwiec pod tym względem będzie równie udany. Powinniśmy zobaczyć spory zarówno wzrost konsumpcji żywności i napojów, jak i zakupów paliw. To znów zasługa Euro 2012. Jednak prognozy na kolejne miesiące nie są już tak optymistyczne. Turyści wyjadą. Polacy zacisną pasa. Dynamika wzrostu sprzedaży detalicznej spadnie poniżej 7 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj