Agencje prasowe pozytywnie o brukselskim szczycie UE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 czerwca 2012, 18:29
Unia Europejska
Unia Europejska/ShutterStock
Agencje prasowe po brukselskim szczycie UE wskazują na pozytywną reakcję rynków na jego rezultaty. Często wyrażana jest opinia, że kanclerz Niemiec Angela Merkel złagodziła sztywne dotąd stanowisko i że zyskały na tym zwłaszcza Włochy i Hiszpania.

Associated Press napisała z Brukseli, że szczyt UE "zaskoczył śmiałymi posunięciami".

"Wydaje się, że po 18 rozczarowujących szczytach od czasu, gdy rozpoczął się kryzys zadłużenia, w piątek przywódcy europejscy w końcu zaoferowali środki doraźne i plany długoterminowe, które pokazują, że poważnie traktują przywrócenie zaufania do ich unii walutowej" - akcentuje AP i dodaje, że globalne rynki zareagowały "potężnym westchnieniem ulgi".

AP przytacza słowa zadowolonego z wyników szczytu premiera Hiszpanii Mariano Rajoya, który uznał, że brukselskie obrady "wytyczyły właściwą drogę do stawienia czoła kryzysowi i określiły mapę drogową".

Agencja zwraca uwagę, że zdaniem Rajoya na szczycie osiągnięto "wszystkie trzy fundamentalne cele" - stymulowanie wzrostu gospodarczego i zatrudnienia, stabilizację rynków finansowych i osiągnięcie większej integracji politycznej. W przekonaniu hiszpańskiego premiera szczyt w Brukseli "wysłał niedwuznaczny sygnał polityczny w obronie euro".

W depeszy z Rzymu Associated Press łączy brukselski szczyt UE z półfinałem Euro 2012, w którym Włosi pokonali Niemców. Pisze, że premier Włoch Mario Monti oraz napastnik włoskiej drużyny Mario Balotelli "dali tak potrzebny bodziec temu krajowi, cierpiącemu od miesięcy z powodu surowych przedsięwzięć oszczędnościowych".

AP podkreśla, że w Brukseli ekonomista Monti "przewodził szarży przeciwko kanclerz Niemiec Angeli Merkel, która była przeciwna łagodzeniu obciążeń zadłużonych państw południowej Europy".

Reuters wyraża opinię, że sukces Montiego, jakim jest porozumienie z partnerami w UE, mające pomóc w ograniczeniu włoskich kosztów pożyczania pieniędzy, może również przyczynić się do złagodzenia politycznej presji, z jaką premier ma do czynienia ze strony włoskich partii politycznych.

Reuters odnotowuje, że niektóre media niemieckie opatrzyły relacje z brukselskiego szczytu tytułami w rodzaju "Noc, w której Merkel przegrała" czy "Merkel się ugina".

Niemiecka agencja dpa zwraca uwagę, że wspólna waluta europejska "zareagowała znacznym wzrostem kursu na wyniki kryzysowego szczytu (UE) w Brukseli". Odnotowuje też jednak, że eksperci wątpią, by brukselskie decyzje były w stanie wspierać euro długoterminowo.

Dpa pisze z Brukseli o "promyku nadziei" dla chwiejnych członków strefy euro. "Po 13 godzinach wojny nerwów kanclerz Angela Merkel ustąpiła i wyszła naprzeciw dzieciom specjalnej troski w strefie euro" - komentuje dpa. Odnotowuje też jednak, że w innej kwestii Merkel pozostała nieugięta - z powodu jej zdecydowanego sprzeciwu w komunikacie końcowym ze szczytu w ogóle nie pojawiły się euroobligacje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj