Ceny mieszkań w miastach-satelitach nawet o 60 proc. niższe niż w aglomeracji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 lipca 2012, 11:39
Przeprowadzka do mniejszej miejscowości pozwala, z uwagi na różnice w cenach nieruchomości, zaoszczędzić na zakupie mieszkania na rynku wtórnym nawet 60 proc. - wynika z danych analityków rynku.

W Warszawie średnia cena m kw. używanego mieszkania wynosi 8,6 tys. zł, podczas gdy podwarszawskich miejscowościach mniej. Na przykład w Piasecznie - 5,8 tys. zł m kw., w Otwocku - 5,5 tys. zł m kw., w Pruszkowie i Legionowie - 5,4 tys. zł m kw., w Wołominie 5 tys. zł m kw., a w Mińsku Mazowieckim - 4,5 tys. zł m kw. - wynika z raportu serwisu nieruchomości Domy.pl.

Na przeprowadzce do mieszkania pod miastem dużo mogą zyskać mieszkańcy Krakowa. Średnia cena za m kw. mieszkania w stolicy Małopolski wynosi ok. 7 tys. zł. Tymczasem np. w Olkuszu trzeba zapłacić ponad dwa razy mniej - ok. 3 tys. zł za m kw. Nieco drożej jest w Wieliczce - 5,1 tys. zł za m kw. i Bochni - 4,4 zł za m kw.

Największe różnice występują między cenami w ekskluzywnym Sopocie - gdzie średnia ofertowa cena m kw. wynosi 9,4 tys. zł - a innymi miejscowościami w pobliżu Trójmiasta. "Jeżeli pod uwagę weźmiemy ceny w Kartuzach - 3,8 tys. zł za m kw., to okaże się, że wybór tej lokalizacji może przynieść oszczędność przy zakupie lokalu rzędu 60 proc." - podkreślił główny analityk serwisów Domy.pl Marcin Drogomirecki.

Dodał, że ceny mieszkań w pobliskiej Redzie wynoszą 4,5 tys. zł za m kw., Pruszczu Gdańskim - 4,4 tys. zł za m kw., Wejherowie - 4,6 tys. zł za m kw.

Natomiast mieszkania w miejscowościach położonych w pobliżu Poznania są o ok. 20 proc. tańsze, niż w tej aglomeracji. Za metr kwadratowy lokalu w Tarnowie Podgórnym trzeba zapłacić 4,5 tys. zł, w Luboniu - 4,7 tys. zł, a w Swarzędzu - 4,6 tys. zł. Średnia cena metra kw. w Poznaniu to 5,5 tys. zł.

Pełnomocnik zarządu w agencji nieruchomości Emmerson Jarosław Skoczeń podkreśla, że zakup mieszkania w miejscowości satelickiej dużej aglomeracji jest dobrym wyjściem dla osób, które liczą się np. z dłuższym dojazdem do pracy. "Zakup tańszego mieszkania poza dużą aglomeracją bywa życiową koniecznością" - powiedział PAP. W jego ocenie tańsze mieszkania w małych miejscowościach kupują często młodzi ludzie, którzy po raz pierwszy stają się właścicielami lokalu.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj