WIT: Euro 2012 przyciągnęło mniej turystów niż Rok Chopinowski

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 sierpnia 2012, 08:00
Pomnik Fryderyka Chopina w Warszawie
Pomnik Fryderyka Chopina w Warszawie/ShutterStock
Nie podczas Euro 2012, ale w czasie Roku Chopinowskiego odwiedziła stolicę rekordowa liczba turystów.

Sukces zapewniła całoroczna oferta - ocenia były prezes Polskiej Izby Turystyki Jan Korsak.

"Rok 2010, znany wszystkim jako Rok Chopinowski, przyniósł Warszawie rekordową liczbę ponad 340 tys. turystów. Natomiast w czerwcu 2012 roku, w czasie Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej, stolicę odwiedziło znaczniej mniej osób, niż prognozowano"- powiedział kierownik działu obsługi Warszawskiej Informacji Turystycznej Bolesław Nieduszyński.

To efekt skali zjawiska - uważa były prezes Polskiej Izby Turystyki Jan Korsak. "Rok Chopinowski był czasem, który przyciągał szeroką rzeszę turystów przez cały rok. Euro natomiast miało siłę przyciągania tylko pewnej grupy ludzi i w krótkim okresie czasu" - wyjaśnił.

Zwrócił uwagę, że podobnie było w Londynie podczas Igrzysk Olimpijskich. "Hotele świeciły pustkami, przybywały tylko osoby ściśle związane z imprezami sportowymi, a reszta omijała Londyn. Podobnie było w przypadku Euro 2012 w Polsce, gdzie większość turystów stanowili kibice" - zauważył Korsak.

Natomiast Rok Chopinowski - zaznaczył - był ofertą całoroczną, zarówno dla miłośników muzyki, jak i zwykłych turystów. "Ludzie przyjeżdżają po to, żeby coś przeżyć, troszeczkę inaczej i w innym miejscu, np. w Warszawie. W tym przypadku chodziło o wszystko, co związane jest z muzyką, przez tych, którzy ją kochają, ale też ludzi, którzy chcą poznać Polskę od tej strony jako kraj Chopina" - mówił.

Jego zdaniem znane postaci przyciągają turystów do konkretnych miejsc, a miasto jeśli tylko ma związek z wybitnymi postaciami, powinno tę szansę wykorzystywać. "Poszerza to możliwości pobytu turystów, którzy nie tylko zwiedzają i wykorzystują ofertę kulturalną miasta, ale też korzystają z innych usług, hoteli, restauracji, transportu, robią zakupy" - wyliczał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: turystyka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj