Śledzą nas tysiące par oczu. I to w świetle prawa

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 sierpnia 2012, 10:00
Kamera, monitoring miejski
Kamera, monitoring miejski/ST
Nawet kilkadziesiąt tysięcy funkcjonariuszy może sięgać po nasze dane telekomunikacyjne, billingi połączeń oraz lokalizowanie telefonu. Najczęściej robią to policjanci, nawet w błahych sprawach.

Sięgnięcie po informacje z naszego telefonu, w przeciwieństwie np. do włączenia podsłuchu, nie wymaga zgody sądu. Wystarczy, że funkcjonariusz policji, ABW, AW, SKW, SWW, CBA, celnik lub agent Wywiadu Skarbowego zwróci się o te dane do operatora telekomunikacyjnego. W sumie to grupa, która liczy kilkadziesiąt tysięcy – wszyscy, którzy prowadzą śledztwa.

– To powszechna praktyka, oszczędza nam wiele wysiłku – tłumaczy doświadczony policjant. Przekonuje, że skutecznie pomaga łapać przestępców. – Jeśli sprawca wypadku samochodowego ucieknie z miejsca i później tłumaczy, że ukradziono mu samochód, pierwsze, co robią koledzy z drogówki, to sprawdzają, gdzie logował się jego telefon w chwili wypadku – tłumaczy.

Jak wczoraj napisaliśmy, rządowe Kolegium ds. Służb Specjalnych chce, aby Polska straciła pozycję europejskiego lidera w inwigilowaniu obywateli. W tym celu powstał projekt, który ma ograniczyć sprawy, w których funkcjonariusze mogą zwracać się o billingi, wyłącznie do przestępstw zagrożonych karą ponad trzech lat pozbawienia wolności.

Jednak celnicy i agenci Wywiadu Skarbowego żądają, aby nowe regulacje ich nie obejmowały. – Przestaniemy być skuteczni, gdyż większość spraw, którymi się zajmujemy, jest zagrożona karą do trzech lat i wysokimi grzywnami – przekonują.

Według zwalczających nadużycia służb ekspertów, m.in. Katarzyny Szumielewicz z Fundacji Panoptykon, celnicy powinni wcześniej uzyskać zgodę prokuratury lub sądu. Jednak i te środowiska są takiemu pomysłowi przeciwne. – Liczba takich wniosków sparaliżowałaby naszą pracę. I uczyniła ją fikcją, gdyż nikt nie byłby w stanie zagłębić się w te dokumenty – przekonywała niedawno Barbara Piwnik, sędzia, była minister sprawiedliwości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj