Wskaźnik aktywności finansowej, wyliczany przez Markit Group na podstawie liczby zamówień w przemyśle i usługach w sektorze prywatnym, dobrze obrazuje ogólną koniunkturę gospodarczą. Jeśli spada poniżej 50 pkt, oznacza to, że możemy spodziewać się recesji. W porównaniu z lipcem wskaźnik ten wzrósł co prawda o 0,1 pkt, ale ta kosmetyczna różnica nijak nie odwraca negatywnych tendencji w gospodarce. Tym bardziej że PMI spadł w najsilniejszym gospodarczo państwie eurozony, Niemczech (z 47,5 do 47 pkt).
– W naszym przekonaniu potwierdza to, że spadek PKB w strefie euro odnotowany w drugim kwartale najpewniej jest początkiem technicznej recesji – mówi BBC Julien Manceaux z ING. Techniczna recesja ma miejsce wtedy, gdy spadek gospodarczy odnotuje się przez dwa kwartały z rzędu. Tymczasem między kwietniem a czerwcem w strefie euro PKB spadł o 0,2 proc. W obecnym kwartale powinniśmy oczekiwać spadku rzędu 0,5 – 0,6 proc.
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
