Polskie siły zbrojne nie radzą sobie z rekrutacją

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 września 2012, 08:00
Pole minowe
Pole minowe/ShutterStock
Wojsko planuje wielką modernizację, a nie jest w stanie przeprowadzić sprawnej rekrutacji - informuje "Rzeczpospolita".

Prezydent Bronisław Komorowski skierował do Sejmu projekt ustawy o modernizacji i finansowaniu armii. Zakłada on budowę tzw. polskiej tarczy antyrakietowej. Ma powstawać w ciągu ponad dziesięciu lat i kosztować kilkanaście miliardów złotych.

Tymczasem siły zbrojne nie potrafią poradzić sobie z bardziej prozaicznym problemem - zapewnieniem pełnego stanu kadrowego. Dotyczy to zarówno armii czynnej, jak i Narodowych Sił Rezerwowych.

Ze służby odchodzą doświadczeni żołnierze zawodowi, głównie podoficerowie. W zeszłym roku na własną prośbę z armią pożegnało się 7,4 tys. żołnierzy, niemal połowa nie osiągnęła wieku emerytalnego. W pierwszym półroczu br. mundur zrzuciło 2615 żołnierzy. Od zaraz wojsko mogłoby przyjąć 2 tys. szeregowych zawodowych. Brakuje jednak chętnych.

Ochotnicy nie garną się też do Narodowych Sił Rezerwowych, które mają wzmacniać wojsko w, czasie sytuacji kryzysowych. Plany MON zakładały, że do końca 2011 r. będzie tam służyć 20 tys. osób. Jest 10 tys.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj