Dzień dojazdu rowerem, obchodzony w trzeci piątek maja ma być okazja do zachęcania pracowników do zmiany codziennych nawyków i refleksji nad tym, ile czasu oraz energii pochłaniają dojazdy.
W praktyce jednak, jak pokazują najnowsze dane SD Worx, codzienna mobilność pracowników rzadko kiedy jest kwestią wyboru, a znacznie częściej koniecznością.
Ukryty koszt codziennych dojazdów
Pomimo realnego obciążenia czasowego, tylko 9,3 proc. Polaków wskazuje dogodną lokalizację jako najważniejszych czynnik przy wyborze pracy. Jednocześnie aż 40,1 proc. respondentów umieszcza ją wśród pięciu istotnych aspektów życia zawodowego.
To pokazuje wyraźny paradoks: lokalizacja ma znaczenie, ale w decyzjach zawodowych przegrywa z innymi czynnikami, takimi jak stabilność zatrudnienia czy uczciwe wynagrodzenie. W praktyce oznacza to, że pracownicy są skłonni zaakceptować dłuższe dojazdy w zamian za inne korzyści.
Z międzynarodowego badania „2026 HR & Payroll Pulse” przeprowadzonego przez SD Worx wśród 5936 pracodawców i 16 500 pracowników w 16 krajach europejskich wynika, że ponad połowa (56,3 proc.) pracowników w Polsce dojeżdża do pracy pięć dni w tygodni.
Większość respondentów (67,8 proc.) deklarowała, że pokonuje w obie strony dystans mniejszy niż 50 km, jednak już co piąty (21,3 proc.) pracownik pokonuje dystans większy niż 50 km.
Średnio Polki i Polacy pokonują 48,7 km, aby dotrzeć i wrócić z biura. Przeciętny czas podróży w obie strony to 58,1 minuty, przy czym aż 28 proc. badanych spędza na dojazdach ponad godzinę dziennie.
Choć większość osób (53,8 proc.) zamyka się w czasie poniżej godziny, skala tego zjawiska pokazuje, że dojazdy pozostają istotnym elementem codzienności pracowników. Potwierdzają to także deklaracje — ponad jedna trzecia (34,8 proc.) badanych przyznaje, że traci znaczną ilość czasu, który mogłaby przeznaczyć na pracę lub inne aktywności.
Czego oczekuje pracownik w zamian za długie dojazdy
Deklaracje pracowników wskazują, że długie dojazdy są przez wielu akceptowane. Średni maksymalny czas, jaki byliby gotowi poświęcić na dojazdy, wynosi 62,5 minuty dziennie.}
Co więcej, aż 44,1 proc. badanych wskazuje, że akceptuje ponad godzinę podróży w obie strony. Oznacza to, że choć dojazdy bywają uciążliwe, dla wielu pracowników wpisują się w standard funkcjonowania rynku pracy.
Dane SD Worx pokazują również, że nie każdy pracownik ma realny wybór środka transportu. Ponad jedna piąta (21,3 proc.) badanych nie zgadza się ze stwierdzeniem, że ma wystarczająco dużo możliwości dojazdu, a blisko jedna trzecia (31,2 proc.) negatywnie ocenia dostępność i wygodę transportu publicznego.
W efekcie wybór środka transportu często wynika z ograniczeń takich jak wykluczenie komunikacyjne, a nie preferencji. Pokazuje to także ubiegłoroczne badanie przeprowadzone przez SD Worx „Payroll Pulse Europe 2025”, zgodnie z którym dominującym środkiem dojazdu pozostaje samochód (56,7 proc.), podczas gdy rower wybiera jedynie 9,3 proc. pracowników. Co ciekawe, nawet spacer do pracy w ww. raporcie zyskał więcej zwolenników (12,6 proc.), niż jednoślad.
Długie dojazdy do pracy to dla wielu pracowników realne obciążenie – zarówno czasowe, jak i mentalne. Coraz więcej osób zwraca uwagę, że sposób, w jaki przemieszczamy się do pracy, wpływa nie tylko na nasze zdrowie, ale też na poziom energii i satysfakcji z dnia pracy.
Dlatego organizacje, które wspierają alternatywne formy dojazdu, takie jak rower, odpowiadają na bardzo konkretne potrzeby pracowników.
Rower staje się dziś nie tylko środkiem transportu, ale elementem stylu życia i wellbeingowego podejścia do pracy.
- Pracodawcy mogą to wspierać poprzez pozapłacowe benefity. Począwszy od infrastruktury rowerowej (np. stojaki, szatnie, prysznice, czy bezpieczny parking), przez dofinansowania do zakupu czy wynajmu roweru lub akcesoriów, a także większą elastyczność organizacyjną, np. w zakresie godzin rozpoczęcia pracy czy łączenia jej z pracą zdalną, po promowanie wspólnych aktywności sportowych takich jak wsparcie inicjatyw oddolnych, firmowe wyzwania, czy zgoda na udział w miejskich i ogólnopolskich inicjatywach. . – mówi Paulina Zasempa, People Country Lead w SD Worx Poland.
Takie działania realnie wpływają na zdrowie, integrację zespołów i poczucie troski ze strony organizacji. Wspieranie aktywnych form dojazdu to nie tylko kwestia ekologii czy sportu.
To inwestycja w zdrowie pracowników, niższą absencję, większe zaangażowanie i atrakcyjność pracodawcy. Dla wielu osób takie inicjatywy są dziś realnym argumentem przy wyborze miejsca pracy. Szczególnie dla pokolenia Zetek czy mieszkańców miast.
