Draghi broni planów skupowania obligacji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 września 2012, 17:16
Szef Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi bronił we wtorek w Berlinie planów nieograniczonego skupowania obligacji państw eurolandu z problemami zadłużenia.

Podkreślił, że za akcją EBC muszą pójść zdecydowane działania rządów i reformy. Zdaniem Draghiego zapowiedź skupowania na rynku wtórnym obligacji przez EBC miała na celu "rozwianie nieuzasadnionych obaw o strefę euro" i wpłynęła na poprawę nastrojów na rynkach finansowych.

"Już teraz widzimy bardzo pozytywne znaki. To pokazuje, że inwestorzy w zasadzie mają zaufanie do kierunku, który obraliśmy" - powiedział Draghi na konferencji Związku Niemieckiego Przemysłu BDI w Berlinie. "Strefa euro robi postępy i inwestorzy to zauważają" - dodał.

Jednak - jak podkreślił - "poprawa nastrojów nie oznacza, że wszystko zostało rozwiązane". "Akcja EBC może być tylko pomostem do bardziej stabilnej przyszłości. Projekt ten musi zostać uzupełniony przez zdecydowane działania rządów, podejmowane zarówno indywidualnie, jak i wspólnie" - dodał Draghi.

"Moje główne przesłanie dziś jest takie, że jeśli politycy będą kontynuować wdrażanie koniecznych reform, to mamy wiele powodów, by być dobrej myśli co do tego, dokąd zmierza strefa euro" - oświadczył.

Draghi zapewnił też, że EBC nie zmierza wykraczać poza swój mandat, jakim jest czuwanie nad stabilnością cen. Odrzucił wątpliwości szefa niemieckiego Bundesbanku Jensa Weidmanna, który sprzeciwia się skupowaniu obligacji przez Europejski Bank Centralny, twierdząc, że oznacza to niezgodne z traktatem UE bezpośrednie finansowanie państw.

We wtorek szef EBC spotkał się w Berlinie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Rozmowy dotyczyły m.in. planów utworzenia europejskiego nadzoru bankowego z centralną rolą EBC oraz przygotowań do szczytu UE w październiku. Merkel i Draghi byli zgodni, że w UE konieczne są głębokie reformy, by poprawić jej konkurencyjność gospodarczą i odzyskać wiarygodność - poinformował rzecznik niemieckiej kanclerz Steffen Seibert.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj