W piątek Tauron otworzył koperty z ofertami na budowę bloku węglowego w elektrowni Jaworzno. Najniższą cenę zaproponowało chińskie konsorcjum firm CNEEC/COVEC.
Siłownię o mocy 850 MW chcą zbudować za 4,9 mld zł brutto. Kolejna oferta – Rafako i Mostostalu Warszawa – jest ponad pół miliarda droższa. Reszta konkurencji zażądała ok. 6 mld zł.
Tauron będzie teraz sprawdzać oferty pod kątem formalnym. Z naszych informacji wynika, że energetyczna spółka chce wybrać wykonawcę inwestycji do końca tego roku. Blok ma być postawiony w 59 miesięcy od podpisania kontraktu.
Reklama
Dziś liderem w wyścigu są Chińczycy. Choć dwa kluczowe komponenty nowej elektrowni – kocioł i turbina – powstaną poza Polską (pierwszy w Chinach, drugi dostarczy niemiecki Siemens), koncerny zza Wielkiego Muru zapowiadają, że prace budowlano-montażowe oraz projektowanie oddadzą polskim firmom.
– Polska branża może liczyć na zastrzyk gotówki w wysokości co najmniej 40 proc. wartości kontraktu – mówi Marek Frydrych, przedstawiciel CNEEC w Polsce.
Jeśli konsorcjum CNEEC/COVEC okaże się zwycięzcą przetargu w Jaworznie, pomogą mu firmy montażowe takie jak giełdowy Remak, Mostostal Zabrze czy Energomontaż Południe kontrolowany przez PBG. Jak dowiedział się DGP, za realizację prac budowlanych o wartości nawet 1 mld zł będzie odpowiadać Budimex.
– Jesteśmy już po słowie z Chińczykami – potwierdzia Dariusz Blocher, prezes spółki.
Lukratywny kontrakt może jednak przejść konsorcjum CNEEC/COVEC koło nosa, jeśli przyjęte zostaną zmiany w prawie o zamówieniach publicznych. Sejm opowiedział się za wykluczaniem z przetargów wykonawców, z którymi w ciągu ostatnich trzech lat zerwano kontrakt, lub którzy zeszli z budowy. COVEC nie dokończył potrzebnej na Euro 2012 autostrady A2 Łódź–Warszawa.