Ukraińska opozycja: Janukowycz dąży do Unii Celnej z Rosją

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 października 2012, 17:41
Jeden z liderów Zjednoczonej Opozycji Arsenij Jaceniuk ostrzegł, że prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz gotów jest włączyć kraj do Unii Celnej Rosji, Białorusi i Kazachstanu, jeśli Zachód nie uzna wyniku wyborów parlamentarnych, które odbędą się w niedzielę.

Jaceniuk, numer jeden na listach wyborczych Zjednoczonej Opozycji, która idzie do wyborów pod szyldem prozachodniej partii Batkiwszczyna, oświadczył też, że w razie sukcesu opozycji w niedzielnym głosowaniu jego ugrupowanie nie ma zamiaru uczestniczyć w formowaniu rządu.

"O wszystkim decyduje prezydent Janukowycz i żadnej współpracy z tym prezydentem w części decyzji kadrowych być nie może. Jedyna forma możliwej współpracy będzie polegała na tym, że my przyjmujemy ustawy i wymagamy, by Janukowycz je podpisał. Niech tylko spróbuje te ustawy zawetować" - powiedział Jaceniuk.

"Opozycja w żadnym wypadku nie będzie brać udziału w tworzeniu rządu. Obecnie na Ukrainie funkcja premiera (faktycznie) nie istnieje" - dodał na konferencji prasowej w Kijowie.

W ocenie Jaceniuka poniedziałkowa wizyta Janukowycza w Moskwie i jego spotkanie z prezydentem Władimirem Putinem może świadczyć, iż w razie kolejnego ochłodzenia w relacjach z Unią Europejską władze w Kijowie gotowe są na wejście do Unii Celnej Rosji, Kazachstanu i Białorusi.

"Wizyta prezydenta w Moskwie miała nie tylko charakter przedwyborczy, ale miała także na celu faktycznie włączenie Ukrainy do Unii Celnej. Takie oświadczenie złożył też (ukraiński) wicepremier Serhij Tihipko, który powiedział, że tylko w Unii Celnej będziemy szczęśliwi i będzie nam dobrze" - podkreślił opozycyjny polityk.

"Wszystko to wpisuje się w jedną koncepcję. Jeśli Europa uzna wybory parlamentarne za nieuczciwe i niedemokratyczne, to oznacza to, że UE wstrzymuje dialog. A to z kolei oznacza, że (wynegocjowana) umowa o politycznym stowarzyszeniu (z UE) wraz z umową o strefie wolnego handlu nie zostanie podpisana. To oznacza także zamrożenie rozmów o ruchu bezwizowym (z UE), po czym Ukraina zacznie przekształcać się w coś w rodzaju Białorusi" - oświadczył Jaceniuk.

W zaplanowanych na niedzielę wyborach do Rady Najwyższej Ukrainy największe szanse wejścia do parlamentu mają: prezydencka Partia Regionów, określana czasem mianem prorosyjskiej, oraz opozycyjne ugrupowania prozachodnie - Batkiwszczyna i partia Udar boksera Witalija Kliczki. W parlamencie znajdą się też prawdopodobnie komuniści i nacjonalistyczna partia Swoboda.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj