Huragan Sandy dotarł do wybrzeży New Jersey

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 października 2012, 01:51
Cyklon Sandy uderzył w nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego we wschodnie wybrzeże USA. Dotarł na południe stanu New Jersey, w okolice Atlantic City - podało amerykańskie Narodowe Centrum Huraganów (NHC).

Tuż przed tym jak Sandy dotarła do wybrzeży, NHC ogłosiło, że nie jest to już huragan lecz tzw. pogodowa bomba cyklonowa. Choć Sandy wciąż ma siłę huraganu, to nie posiada cech burzy tropikalnej. Nie jest już zasilana ciepłem oceanu, lecz różnicami temperatur związanymi ze zderzeniem z zimnym frontem z północy.

Cyklonowi temu towarzyszą silny wiatr i intensywne opady deszczu oraz śniegu, które grożą wywołaniem powodzi. Sandy zagraża takim miastom jak: Nowy Jork, Waszyngton, Baltimore czy Filadelfia. Fale u wybrzeży Manhattanu mają wysokość prawie czterech metrów.

Gdy Sandy o godz. 20 (godz. 1 czasu polskiego) uderzyła w okolice Atlantic City jej siła nieznacznie osłabła. Prędkość wiatru wynosiła wówczas 129 km na godzinę, a wcześniej - 150 km na godzinę.

Z powodu tego cyklonu bez prądu są 2 mln Amerykanów.

Potencjalną destrukcyjność Sandy potęgują trzy czynniki: zimny front z północy przynoszący opady śniegu, rekordowo niskie ciśnienie i silne przypływy, które zwiększają ryzyko podtopień.

Huragan Sandy na Karaibach zabił 67 osób.


12525638 12525634

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj