Mówił o tym na 10. Międzynarodowej Konferencji "Gaz Rosji 2012" w Moskwie.

Organizatorem tego dorocznego forum jest właśnie Rosyjskie Towarzystwo Gazowe, skupiające praktycznie wszystkich producentów gazu w Federacji Rosyjskiej, w tym Gazprom.

Jako przykład szef RGO wymienił Polskę, gdzie - jak oznajmił - zasoby gazu łupkowego będą znane dopiero w 2019 roku. "Trzeba wykonać dziesiątki odwiertów" - wyjaśnił Jaziew, uważany za czołowego lobbystę Gazpromu.

Sam Gazprom do wydobycia gazu z łupków w Rosji podchodzi z rezerwą. W październiku Rada Dyrektorów rosyjskiego koncernu oceniła, że na obecnym etapie wydobycie gazu łupkowego w FR jest niecelowe, gdyż Gazprom dysponuje wielkimi zasobami gazu tradycyjnego.

Rada Dyrektorów podkreśliła wtedy, że koszty eksploatacji tradycyjnych złóż gazowych są znacznie niższe od prognozowanych wydatków na wydobycie surowca z łupków. Oceniła też, że wydobycie gazu łupkowego niesie ze sobą znaczne ryzyko ekologiczne.

Reklama

Informując o posiedzeniu swojej Rady Dyrektorów, Gazprom zauważył wówczas, że "w Europie stosunek do gazu łupkowego po niezadowalających rezultatach pierwszych odwiertów w Polsce stał się bardziej wstrzemięźliwy". "Właśnie Polska, zdaniem większości specjalistów, uważana jest za kraj o najbardziej sprzyjających warunkach do rozwoju wydobycia gazu łupkowego w Europie" - wskazał koncern.

Gazprom podał, że w 2012 roku w Polsce opublikowano opracowany wspólnie przez ekspertów polskich i amerykańskich raport z oceną zasobów gazu łupkowego na terytorium Polski, z którego wynika, iż technicznie wydobywalne zasoby gazu łupkowego w Polsce wynoszą od 346 do 768 mld metrów sześciennych. Rosyjski monopolista podkreślił, że dane te okazały się znacznie niższe od ubiegłorocznych szacunków administracji energetycznej USA, które wynosiły 5,3 bln metrów sześc.

Zdanie Putina

Nieco inne zdanie o perspektywach wydobycia gazu łupkowego na świecie ma prezydent Rosji Władimir Putin, który w ubiegłym miesiącu polecił Ministerstwu Energetyki FR skorygowanie planów rozwoju rosyjskiej branży gazowej na okres do 2030 roku z uwzględnieniem dokonującej się w wielu krajach "rewolucji łupkowej", a samemu Gazpromowi - ponowne przeanalizowanie polityki eksportowej.

"Coraz więcej państw wdraża nowe technologie wydobycia i przetwórstwa gazu. Dla przykładu w USA pozwala to rentownie wydobywać gaz z łupków. Choć występują tam ogromne problemy związane z ekologią, to jednak wydobycie trwa. Nawet przy niskich cenach gazu w Stanach Zjednoczonych jest to opłacalne. W 2011 roku wydobycie gazu łupkowego w USA wzrosło do 214 mld metrów sześc." - oświadczył Putin na posiedzeniu Komisji ds. strategii rozwoju branży paliwowo-energetycznej i bezpieczeństwa ekologicznego.

Gospodarz Kremla dodał, że "politycy, eksperci i biznesmeni zaczęli już mówić o prawdziwej +rewolucji łupkowej+".

Natomiast Centrum Studiów Makroekonomicznych (CMI) Sbierbanku ostrzegło niedawno, że "już w ciągu 4-5 lat rosyjscy eksporterzy gazu zetkną się z ostrym wzrostem konkurencji we wszystkich krajach będących potencjalnymi importerami surowca z Rosji". Zdaniem ekspertów CMI "należy pomyśleć o zwiększeniu efektywności przedsiębiorstw z branży gazowej i o jej ewentualnej restrukturyzacji".