Bachert: Gra na Europę umacnia EUR. Gra na RPP osłabia PLN

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
4 grudnia 2012, 09:40
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Poniedziałkowa sesja na rynku euro/dolara przyniosła dalsze umocnienie wspólnej waluty. Kurs EUR/USD jeszcze przed południem przełamał opór na 1,306 po tym jak w piątek udało się mu wyjść ponad ważny technicznie opór na 1,30.

W poniedziałek dobre nastroje umocniły nie tylko weekendowe doniesienia, iż Niemcy są gotowe rozważyć umorzenie części długu Aten, poranne publikacje z Chin (wzrost indeksu aktywności przemysłu PMI do poziomu najwyższego od 13 miesięcy wskazujące na odbicie w gospodarce), czy podobne z Europy (zgodne z oczekiwaniami odczyty PMI dla przemysły Niemiec i Eurolandu i lepszy od oczekiwań PMI dla Hiszpanii), ale przede wszystkim informacje płynące z południa Europy.

Hiszpania formalnie zgłosiła się po wartą 39,5 mld EUR pomoc finansową z europejskich funduszy na dokapitalizowanie krajowych banków. Fundusze mają zostać przeznaczone dla czterech znacjonalizowanych banków: Bankia, Catalunya Banc, NCG Banco i Banco de Valencia. Pieniądze mają zostać wypłacone na konto krajowego funduszu bankowego – FROB, około 12 grudnia. W poniedziałek wieczorem, podczas comiesięcznego spotkania, ministrowie finansów strefy euro zatwierdzili fundusze pomocowe dla hiszpańskich banków. Występując na konferencji prasowej po zakończeniu posiedzenia ministrów finansów Eurogrupy, J-C.Juncker powiedział, że pierwsza transza tej pomocy, której wysokość wynosi 36,96 mld EUR, zostanie dostarczona w przyszłym tygodniu. Dodatkowo EMS udzieli pomocy w wysokości 2,5 mld euro na sfinansowanie Sarebu - struktury, której zadaniem jest likwidacja toksycznych aktywów tych banków ulokowanych w nieruchomościach. Jednocześnie premier Luksemburga poinformował, że kolejne spotkanie ministrów finansów Eurogrupy odbędzie się 13 grudnia i poświęcone będzie planowi pomocy dla Grecji oraz omówieniu sytuacji na Cyprze. Spotkanie odbędzie się na kilka godzin przed kolejnym dwudniowym szczytem UE w Brukseli.

Tymczasem, Grecja poinformowała, że w ramach porozumienia z międzynarodowymi pożyczkodawcami, będącym jednym z warunków otrzymania przez kraj dalszej pomocy z zagranicy, przeprowadzi skup długu metodą zmodyfikowanej aukcji holenderskiej, gdzie inwestorzy deklarują, za ile są skłonni sprzedać obligacje, zanim zostanie określona cena skupu. Ateny ogłosiły minimalne i maksymalne zakresy cen dla 20 serii zapadających obligacji i zapowiedziały, że na ten cel przeznaczą nie więcej niż 10 mld euro. Inwestorzy muszą zgłosić zainteresowanie przetargiem do 7 grudnia, a planowana data rozliczenia aukcji to 17 grudnia. Od sukcesu programu wykupu jest uzależnione przekazanie zaległych transz pomocowych dla Grecji, stąd inwestorzy będą zapewne z uwagą śledzić wyniki aukcji, tym bardziej, że trudno jest jak duża grupa inwestorów skłonna będzie sprzedawać posiadane papiery.

W reakcji na decyzję Madrytu i informacje płynące z Aten znacząco zawęziły się spready pomiędzy obligacjami krajów peryferyjnych strefy a niemieckim Bundem. Kurs EUR/USD nie zdołał jednak dotrzeć do 1,308 bowiem słabsze od oczekiwanych dane z USA lekko osłabiły nastroje. Amerykański Instytut Zarządzania Podażą (ISM) podał, że sporządzany przez niego indeks obrazujący kondycję przemysłu w USA spadł w listopadzie do 49,5 pkt z 51,7 pkt miesiąc wcześniej, czyli poziomu najniższego od ponad trzech lat. Analitycy ankietowani przez Reutera prognozowali spadek indeksu do 51,3 pkt.
W poniedziałek szczególnie widoczne było jednak umocnienie euro wobec dolara australijskiego, który tracił wczoraj w reakcji na niższe od prognoz dane o sprzedaży detalicznej i oczekiwania, że Bank Australii (RBA) obniży we wtorek stopy procentowe. W rezultacie już podczas wczorajszej sesji, euro umocniło się wobec australijskiej waluty o 0,7%, osiągając najwyższy kurs od miesiąca 1,039. Dzisiaj w reakcji na oczekiwaną decyzję RBA notowania wspólnej waluty zbliżyły się zaś do poziomu 1,0455 AUD – co oznacza spore odreagowanie. Od maja br. bank zredukował koszt pieniądza łącznie o 125 pb i obecnie główna stopa procentowa wynosi w Australii 3,0% znajdując się na poziomie nienotowanym od czasu globalnego kryzysu finansowego.

W kraju, złoty coraz słabszy. Inwestorzy grając pod jutrzejszą obniżkę stóp (w dniach 4-5 XII odbędzie się posiedzenie RPP) podnieśli notowania kursu EUR/PLN już w okolice 4,13-4,14., czyli poziomu oporu wynikającego 50% zniesienia Fibonacciego całości listopadowego wzrostu kursu. Silnie rozczarowujący odczyt dynamiki PKB za III kw. rozbudził na rynku spekulacje, że cięcie stóp może być w grudniu głębsze niż 25 pb w ubiegłym miesiącu, co krótkoterminowo może przełożyć się na dalsze osłabienie złotego, które jednak nie powinno przekroczyć 4,22 PLN za euro. Silne wsparcie dla euro stanowi natomiast poziom 4,11-4,115 i następnie strefa 4,084-4,092 PLN.

Poniedziałkowy poranny odczyt indeksu PMI dla polskiego sektora przemysłowego mimo wzrostu w porównaniu do listopada o 0,9 pkt do 48,2 pkt - poziomu najwyższego od trzech miesięcy, cały czas oznacza nie najsilniejszą kondycję naszego przemysłu (indeks jest już jest bowiem ósmy raz z rzędu na poziomie poniżej 50 pkt) wpisując się w ogólną ocenę polskiej gospodarki, która wyraźnie wyhamowała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj