W listopadzie na większości polskich lotnisk odnotowano spadek liczby odpraw w porównaniu z ubiegłym rokiem. Najgorzej było w Łodzi, gdzie obsłużono o 27 proc. osób mniej niż w listopadzie 2011 r. W warszawskim porcie im. F. Chopina, przez który przewija się połowa krajowego ruchu, było o niemal 9 proc. mniej pasażerów.

Mniejszy ruch to efekt nie tylko trudnych warunków atmosferycznych, które na kilka dni sparaliżowały część lotnisk, ale przede wszystkim słabszego popytu na usługi linii lotniczych. Już nawet z natury optymistyczni zarządcy lotnisk nie kryją, że rok 2013 może być dla nich kiepski.

– Mimo osłabienia popytu na usługi lotnicze spodziewamy się, że uda nam się zamknąć ten rok na plusie. Jednak w przyszłym prognozujemy spadek – mówi Przemysław Przybylski, rzecznik prasowy Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze”, które zarządza warszawskim lotniskiem.

Przyznaje, że powodem gorszych wyników największego portu lotniczego w kraju jest nie tylko przeniesienie ruchu niskokosztowego ze stolicy do Modlina. Wpływ na to będzie mieć też spowolnienie gospodarcze. W Warszawie szczególnie odczuwalne jest zmniejszenie liczby opraw w ruchu międzynarodowym. Po 11 miesiącach 2012 r. ruch na trasach krajowych wzrósł o 45,3 proc. do 1,43 mln osób, podczas gdy liczba odpraw w połączeniach międzynarodowych zmniejszyła się o 2,3 proc. do 7,55 mln.

– W tym roku notujemy spadek liczby obsługiwanych pasażerów głównie z powodu załamania się rynku czarterowego – wyjaśnia Cezary Orzech, rzecznik prasowy GTL, spółki zarządzającej portem w Katowicach. Za to odpowiadają przede wszystkim dwa tegoroczne bankructwa. Chodzi o przypadki OLT i Triady. Mniej pasażerów na pokłady samolotów odlatujących z Katowic wprowadzają też Eco Holiday oraz Sun & Fun.

W śląskim porcie na spadek ruchu czarterowego dodatkowo nałożyły się redukcje tras poczynione przez tanie linie. Zamiast 2,7 mln pasażerów trzeci pod względem wielkości port lotniczy w kraju obsłuży w tym roku 2,55 mln osób.

– Idzie kryzys – zapowiada Grzegorz Hlebowicz, rzecznik prasowy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. W prognozie powołuje się na ostatni raport europejskiej organizacji Eurocontrol. W październiku europejski ruch lotniczy zmniejszył się o 2 proc. Wstępne listopadowe dane też pokazują spadek, i to aż o 4 proc.

Spadki liczby obsłużonych operacji lotniczych dotknęły trzech z pięciu głównych segmentów rynku lotniczego, tj. rozkładowych, biznesowych i czarterowych. Tylko tanie linie lotnicze i przewoźnicy towarowi mogą się pochwalić skromnym wzrostem.

Według Hlebowicza poprawy sytuacji możemy spodziewać się dopiero w połowie 2013 r. wraz z nowymi rozkładami linii lotniczych. W zimowych siatkach większość linii ograniczyła liczbę połączeń.