Manowiec: Optymizm na rynku utrzymuje się

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 grudnia 2012, 23:03
Tomasz Manowiec, analityk Noble Funds TFI
Tomasz Manowiec, analityk Noble Funds TFI/Media
Wtorkowa sesja okazała się być bardzo korzystna dla posiadaczy akcji. Dobre dane z rynku nieruchomości oraz postępy w pracach polityków w kwestii „fiscal cliff” zachęcały do nabywania ryzykownych instrumentów.

Ostatecznie indeksy giełd amerykańskich zakończyły notowania na następujących poziomach: S&P500 – 1446,79 pkt. (+1,15%), Nasdaq – 3054,53 pkt. (+1,46%) oraz DJIA – 13351,04 pkt. (+0,87%).

Jedyna istotna informacja o danych makroekonomicznych, która była dziś publikowana to indeks rynku nieruchomości NAHB. Jego wartość na poziomie 47 pkt. okazała się być lepsza od oczekiwań (46 pkt.) oraz odczytu sprzed miesiąca zrewidowanego w górę do 45 pkt. Warto podkreślić, że jest to najkorzystniejsza ocena rynku nieruchomości od kwietnia 2006 r. i niewiele brakuje już do granicy 50 pkt., która oddziela optymistyczną i pesymistyczną perspektywę w oczach firm budowlanych w USA. Oprócz tej informacji na inwestorów pozytywnie oddziaływały doniesienia o postępujących pracach nad porozumieniem w sprawie „fiscal cliff”. Proponowane są nowe rozwiązania, które mogą znaleźć akceptację wśród większości polityków. Dzięki temu oddala się ryzyko gwałtownych cięć w budżecie i spowolnienia w gospodarce. Niespodzianką było też podniesienie ratingu kredytowego Grecji do poziomu B-.

Wśród indeksów sektorowych S&P najbardziej zyskiwały te grupujące akcje energetyczne oraz technologiczne. Na drugim biegunie znalazły się spółki telekomunikacyjne. Dobrze radziły sobie walory Apple, mimo że spółka przegrała spór przeciwko Samsungowi dotyczący patentów na terenie Europy. Z kolei bank inwestycyjny Jefferies zyskiwał dzięki publikacji wyników kwartalnych, które przekroczyły konsensus rynkowy.

Gorzej mają się ostatnio obligacje, których ceny spadają, podnosząc rentowność dla 10-letnich papierów już do okolic 1,8%, czyli najwyższych wartości w ostatnim półroczu. Lekkie wzrosty zanotowały ceny ropy naftowej, jednak większość surowców była dziś pod kreską. Najwięcej traciły metale szlachetne – srebro, platyna i złoto potaniały o ponad 2%. Przecena nie ominęła też miedzi, gdzie spadki sięgały 1%.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Noble Funds
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj