Hiszpańska turystyka wlaczy o Rosjan, Chińczyków i Brazylijczyków

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 stycznia 2013, 19:17
Flamenco
Flamenco/ShutterStock
Do niedzieli potrwają madryckie Międzynarodowe Targi Turystyczne - Fitur. Swoje oferty prezentuje 9 tys. firm ze 167 krajów. Jednym z celów hiszpańskich wystawców jest przyciągnięcie turystów z Rosji, Chin, Brazylii i Japonii.

Odwiedzający targi mogą odetchnąć powietrzem z Alp, położyć się na plaży i odpocząć pod kwitnącą wiśnią. Każdy kraj i region przygotował specjalne atrakcje. Meksykowi przygrywają mariachi, a w pawilonie Indii obejrzeć można tancerki rodem z Baśni 1001 nocy. Hiszpania chce w tym roku wypromować swoje prowincje wśród tour-operatorów z Rosji, Brazylii czy Chin.

„Inicjatywa z jaką przyjechaliśmy na Fitur jest zaprezentowanie Andaluzji wśród krajów, które mają ogromny potencjał, ale które wciąż nas nie odkryły” - informuje reprezentantka prowincji.

Tylko w ubiegłym roku zyski z turystyki wyniosły w Hiszpanii 56 mld euro. Kraj odwiedziło prawie 60 mln turystów. Celem wystawców jest zachęcenie przyjezdnych do zwiedzania nie tylko plaż, ale też centrum kraju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: turystyka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj