Strefa Schengen: Rumunia i Bułgaria muszą nadal czekać

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 marca 2013, 16:12
Aacja o wizę, fot. alexskopje
Aacja o wizę, fot. alexskopje /ShutterStock
Rumunia i Bułgaria jeszcze pozostaną w poczekalni strefy Schengen, gdzie nie obowiązują kontrole graniczne.

Obywatele tych krajów nie mają na razie szans na to, by cieszyć się podróżami po strefie przy podniesionych szlabanach. Potwierdzili to unijni ministrowie spraw wewnętrznych na spotkaniu w Brukseli.

Sprawa ponownie ma wrócić w grudniu, na ostatniej naradzie ministerialnej podczas irlandzkiego przewodnictwa. Ale unijni dyplomaci mówią, że małe są szanse na to, by w tym roku zapadła zgoda na wejście Rumunii i Bułgarii do strefy Schengen. Niemcy, Francja, Holandia i Finlandia - to kraje, które sprzeciwiają się temu najbardziej. Obawiają się napływu imigrantów, wytykają też władzom w Bukareszcie i Sofii brak skutecznej walki z korupcją i przestępczością zorganizowaną.

„Jestem optymistą, nie jest wykluczone, że zapadnie zgoda jeszcze w tym roku na dwuetapowe podejście, ale pewności nie ma” - mówił na zakończenie spotkania irlandzki minister Alan Shatter. Dwuetapowe podejście proponowała już Polska podczas swego przewodnictwa dwa lata temu - najpierw zniesione miałyby zostać kontrole na lotniskach, a dopiero później na granicach lądowych i morskich. Ale wtedy ten kompromis odrzuciła Holandia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj