Hiszpania: co minutę ktoś traci pracę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 kwietnia 2013, 12:50
Hiszpański rząd podczas całej swojej kadencji, czyli do 2015 roku, nie będzie w stanie tworzyć nowych miejsc pracy - przyznał minister finansów, Luis de Guinds.

Podczas trwającego kryzysu w Hiszpanii co minutę, ktoś traci pracę. Bez zatrudnienia jest ponad 6 mln osób. 

Kiedy 2 lata temu gabinet Mariana Rajoya rozpoczynał pracę, poziom bezrobocia dochodził do 23 proc. Z wyliczeń rządu wynika, że pod koniec jego kadencji wyniesie prawie 26 proc. Oznacza to, że w czasach rządów Partii Ludowej w Hiszpanii ubędzie 1,3 mln miejsc pracy. Walka z bezrobociem była jedną z jej przedwyborczych obietnic. - Partia Ludowa jest specjalistą w tworzeniu nowych miejsc pracy. Zapowiadamy, że stworzymy 3,5 miliona miejsc - zapewniał podczas kampanii wyborczej deputowany, Gonzales Pons. 

Opozycja i związki zawodowe zażądały wycofania przyjętej przed rokiem reformy rynku pracy. Domagają się też zakończenia polityki zaciskania pasa, której jedynym - ich zdaniem - efektem jest spadek konsumpcji i wzrost bezrobocia. 

>>> Czytaj również: Hiszpania: poprawa w gospodarce dopiero od 2015

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj