Bank zamiast kawiarni, firma zamiast restauracji. Instytucje finansowe opanowują miasta

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 maja 2013, 13:22
Gdańsk
Gdańsk/ShutterStock
Bank w miejscu kawiarni czy firma pożyczkowa zamiast restauracji. Instytucje finansowe wypierają z centrów miast miejsca, w których spotykają się ludzie.

Dyrektor gdańskiego Instytutu Kultury Miejskiej Aleksandra Szymańska przyznaje, że jej miasto ma piękną starówkę. W Gdańsku są jednak miejsca, które zostały opanowane przez instytucje finansowe, które są potrzebne, ale jednocześnie „degradują kulturalne życie miejsc, w których się znajdują”.

Podobnie jest także na południu Polski. Doktor Monika Murzyn-Kupisz z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie przypomina, że w tym wypadku chodziło o supermarket, który miał znaleźć się w Sukiennikach. Przedstawicielka Zakładu Dziedzictwa Kulturowego i Studiów Miejskich UNESCO uważa, że cena nie powinna być jedynym warunkiem, na podstawie którego miasta wynajmują lokale użytkowe.

Przedstawiciel Rady Kultury Przestrzeni z Lublina, Jan Kamiński wyjaśnia, że instytucje finansowe chcą mieć lokalizacje w najatrakcyjniejszych miejscach. Pierwszy bank przyciąga za sobą kolejne i w ciągu kilku lat miejsca, które tętniły wcześniej życiem zamieniają się w opustoszałe wieczorem biurowe dzielnice.

Menedżerowie sposobem na wymierające starówki

Jak można rozwiązać problem wymierania starówek i opanowywania ich przez firmy finansowe? Według ekspertów receptą jest większe zaangażowanie samorządów w politykę lokalową w centrach. Pomóc mogą także tak zwani menedżerowie śródmieść.

Doktor Monika Murzyn-Kupisz uważa, że władze polskich miast mogą mieć wpływ na wygląd i charakter swojej starówki. Rozmówczyni IAR przypomina, że w procesie komunalizacji na początku lat 90-tych polskie samorządy otrzymały liczne nieruchomości w centrach miast. Wiele z nich posiada je do tej pory. O ile prywatnemu właścicielowi nie można narzucić komu wynajmuje przestrzeń, o tyle zdaniem Moniki Murzyn-Kupisz władze miejskie powinny zwracać uwagę na charakter działalności prowadzonej w centrum miasta.

Przedstawiciel Rady Kultury Przestrzeni z Lublina, Jan Kamiński przypomina też, że na zachodzie Europy i w części polskich miast działa specjalny urzędnik, którego zadaniem jest dbanie o jakość życia na starówce.

Taki pracownik zajmuje się animowaniem wydarzeń (koncerty, wystawy, pokazy) w centrum miasta. Robi to w porozumieniu z właścicielami okolicznych lokali.
Działania te mają zachęcić mieszkańców danego miasta do spędzania czasu w centrum.

Menedżer starówki działa w Lesznie czy Toruniu. Myślą o nim władze Zielonej Góry.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj