Saudyjski książę skarży "Forbesa", bo w swoim rankingu za nisko wycenił jego majątek

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 czerwca 2013, 18:00
Wiele majętnych osób wcale nie chce, by ich nazwiska znalazły się na liście najbogatszych, publikowanej co roku przez magazyn "Forbes". Są jednak wyjątki: pewien Saudyjczyk poszedł do sądu, twierdząc, że umieszczono go na tej liście za nisko.

Saudyjski książę Alwalid bin Talal dochodzi sprawiedliwości przed sądem w Londynie, zarzucając magazynowi "Forbes", że zaniżył wycenę jego majątku. Książę uważa, że jest "wart" prawie 30 miliardów amerykańskich dolarów, a nie 20 miliardów, jak wynikałoby z listy "Forbesa".

Saudyjczyk znalazł się na tej liście zaledwie na 26. miejscu i dopatruje się w tym ukrytych zamiarów. Twierdzi, że "Forbes" jest uprzedzony do saudyjskich biznesmenów.

Majątek księcia to m.in. duże pakiety akcji takich firm jak Twitter, Apple, czy koncern News Corporation Ruperta Murdocha. Także ekskluzywny londyński hotel Savoy należy do jednej z firm Saudyjczyka.

"Forbes" obstaje przy swojej wycenie majątku księcia i wyraża "zdziwienie" skierowaniem przez niego sprawy do sądu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP Life
Tematy: TB CELEBRYCI
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj