Agenci używali programu PRISM do zdobywania danych użytkowników spoza Stanów Zjednoczonych - powiedział telewizji NBC James Clapper, dyrektor National Intelligence - organizacji nadzorującej amerykańskie służby specjalne.

Clapper dodał, że Narodowa Agencja Bezpieczeństwa odnotowała już doniesienia o przestępstwach, związanych z ujawnieniem istnienia programu PRISM. Podkreślił, że jest głęboko dotknięty faktem, iż jeden z pracowników wywiadu stał się informatorem prasy. Jego zdaniem, zaszkodziło to poważnie amerykańskiemu wywiadowi. Clapper zapowiedział, że będzie się domagał wszczęcia formalnego śledztwa w sprawie przecieków. 

Kilka dni temu "The Washington Post" poinformował, że Narodowa Agencja Bezpieczeństwa i FBI przeszukują dane z serwerów dziewięciu głównych koncernów internetowych. W ten sposób mają dostęp do umieszczanych na nich e-maili, zdjęć, dokumentów oraz plików audio i wideo. Brytyjski "The Guardian" pisał, że brytyjski rząd potajemnie korzystał z penetracji prowadzonej przez Narodową Agencję Bezpieczeństwa. 

>>> Czytaj więcej: The Guardian: Amerykański rząd inwigiluje obywateli

Szefowie Google'a i Facebooka - Larry Page i Mark Zuckerberg -zaprzeczyli, jakoby wiedzieli o istnieniu systemu PRISM. Glenn Greenwald, dziennikarz brytyjskiego dziennika podkreślił, że opinia publiczna ma prawo wiedzieć i dyskutować o postępowaniu rządu.