Minister środowiska Marcin Korolec przeprasza, że nie segregował śmieci

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 lipca 2013, 08:41
Marcin Korolec
Marcin Korolec/Media
Marcin Korolec został na tym przyłapany przez jeden z brukowców.

Gość radiowej Jedynki przyznał, że "zdarzyła mu się wpadka" w związku z chaosem wywołanym początkiem wakacji i wysyłaniem dzieci na kolonie. Marcin Korolec zapewnił, że od 2011 roku w jego domu segreguje się odpady. 

Jeden z tabloidów w artykule "Śmieciowy minister to kłamca", bogato ilustrowanym materiałem zdjęciowym, pokazuje zawartość śmietnika Marcina Korolca. Odpady są nieposegregowane, a śmieci organiczne mieszają się ze szkłem i plastikiem. W śmietniku znajdują się też zużyte żarówki energooszczędne, które należy przekazywać do punktów zbierających elektroodpady. Za wyrzucanie ich do zwykłego śmietnika grozi 5 tysięcy złotych grzywny.

Marcin Korolec firmował ustawę śmieciową, która nałożyła na 38 milionów Polaków obowiązek segregowania śmieci.

>>> Czytaj również: Ustawa śmieciowa: 1/3 Polaków nie wie o zmianach zasad odbioru odpadów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj