Super-Pharm zamierza otwierać nowe sklepy i rozwijać się poprzez przejęcia

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
10 listopada 2013, 17:08
Grzegorz Kowalski prezes Super-Pharmu
Grzegorz Kowalski prezes Super-Pharmu/Media
Ponad 100 sklepów w sieci w ciągu trzech lat – to cel Grzegorza Kowalskiego, prezesa Super-Pharmu.

Od 2001 r., czyli od momentu debiutu Super-Pharmu na polskim rynku, udało się uruchomić pod tą marką 45 placówek. To daje jej obecnie miejsce w pierwszej piątce największych sieci w branży drogeryjnej. Grzegorz Kowalski, prezes firmy, chce jednak walczyć o lepszą pozycję na rynku. Zamierza nie tylko otwierać nowe placówki, lecz także rozwijać się poprzez przejęcia.

Kowalski nie dopuszcza myśli o tym, że jego plan mógłby się nie udać. Przemawia za nim doświadczenie w zarządzaniu. Od 1994 r. przez prawie pięć lat pracował w Pepsi Cola International na stanowisku menedżera ds. regionalnej sprzedaży. Stamtąd przeszedł do Reckitt Benckiser, gdzie pracował do 2003 r., a potem kolejno do firm Sara Lee, z którą był związany do 2005 r., oraz do SSL International, w której pracował do lutego 2011 r. W firmach tych pełnił odpowiednio funkcje menedżera regionu, generalnego menedżera oraz dyrektora zarządzającego.

W nich też odnosił swoje pierwsze sukcesy. Udało mu się z powodzeniem przeprowadzić restrukturyzację spółki Sara Lee, a także sprawić, że jedna z jej marek – Durex – została liderem rynku z udziałami na poziomie 44,2 proc. Wprowadził na rynek i wypromował także kilka innych marek tej firmy.

>>> Czytaj też: Polski rynek kosmetyków wzrósł o ponad 3 mld zł w 2012 r.

Za swój największy sukces Grzegorz Kowalski uważa jednak podwojenie zysków firmy SSL International. Z 56 mln zł udało mu się je zwiększyć do 105 mln zł w zaledwie trzy lata. Przychody firmy w tym czasie wzrosły o 88 proc.

– To nie cięcie kosztów przyniosło rozwiązanie problemu, lecz zmiana sposobu dystrybucji ze sprzedaży przez apteki na wejście do dużych sieci handlowych. Zainwestowałem też w nową kategorię – opieki stóp – która okazała się strzałem w dziesiątkę. Dziś te produkty można kupić w każdym sklepie i aptece, a kiedyś ledwo można było coś wypatrzyć na półce – twierdzi Grzegorz Kowalski.

Ostatnim jego miejscem pracy była firma DAS Najlepsze z Polski, specjalizująca się w sprzedaży produktów polskich producentów spożywczych i alkoholowych do niemieckich sieci handlowych. Został jej prezesem po tym, jak wcześniej zainwestował w udziały firmy. Zbudował w niej nowy system dystrybucji, dzięki czemu mogła dostarczać towary do tysiąca zachodnich sklepów. W 2012 r. firma zanotowała wzrost obrotów o 65 proc., do 7,3 mln euro.

Grzegorz Kowalski nie kryje, że ma na koncie również kilka porażek. Za największą uważa przejęcie SSL International przez Reckitt Benckiser.

– Budowałem tę firmę, starałem się uczynić z niej czołowego gracza, tymczasem jej rozwój został przerwany przez przejęcie – dodaje.

Grzegorz Kowalski z wykształcenia jest inżynierem, ukończył Wydział Mechaniki na Politechnice Lubelskiej. Szybko jednak zorientował się, że od mechaniki bardziej interesuje go praca w biznesie.

Kowalski nie ogranicza się do pracy w Super-Pharmie. Pełni także funkcję członka rady nadzorczej w Zakładzie Produkcji Spożywczej Krzętle i spółce DAS Najlepsze z Polski. Lubi wyzwania nie tylko zawodowe – bierze udział w maratonach. W ostatnich czterech latach ukończył ich 38.

BIZNES FACE TO FACE

Sylwetki innych znanych przedsiębiorców

www.twarzebiznesu.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj