Należąca do grupy spółka Duon Dystrybucja podpisała właśnie z rosyjskim koncernem Gazprom umowę w tej sprawie. LNG będzie pochodzić z nowo wybudowanej instalacji do skraplania gazu ziemnego znajdującej się kilkadziesiąt kilometrów od polskiej granicy, a trafiać ma głównie do klientów w północno-wschodniej części kraju. Tam też zlokalizowana jest prawie połowa wszystkich stacji regazyfikacji LNG, które wykorzystuje grupa Duon, zanim dostarczy paliwo do swoich klientów.

Łączna wartość netto paliwa, jakie ma być sprowadzone do Polski w okresie najbliższych sześciu lat (do końca 2019 r.), to ok. 97 mln zł. To oznacza, że Duon będzie kupował od kilkunastu do kilkudziesięciu milionów metrów sześciennych gazu rocznie. Pierwsze transporty kaliningradzkiego LNG mają trafić do kraju jeszcze w tym roku, jednak mogą one być jeszcze nieregularne, ponieważ instalacja będzie wciąż w fazie rozruchu.

Pod koniec roku ma być uruchomiony terminal LNG w Świnoujściu. Przez niego do Polski ma trafiać gaz z Kataru. Będzie go sprowadzać PGNiG.

>>> Czytaj też: Budowa terminalu LNG w Świnoujściu: KE potwierdziła dofinansowanie

Grupa Duon sprzedawała dotychczas gaz pochodzący z trzech miejsc: ze źródeł krajowych, z belgijskiego terminalu w Zeebrugge oraz z rosyjskiej instalacji w Kingisepp nieopodal Petersburga.

Kontrakt dotyczący dostaw ciekłego gazu z Kaliningradu to nie pierwsza umowa grupy Duon z Gazpromem. Polska firma kupuje LNG od giganta z Rosji już od 2005 r. Tylko w ciągu ostatnich 12 miesięcy oba przedsiębiorstwa zawarły umowy na łączną sumę 107 mln zł.

– W obwodzie kaliningradzkim planowana jest dalsza rozbudowa infrastruktury do produkcji LNG i liczymy, że uda nam się zwiększyć w przyszłości wolumen dostaw z tego kierunku – mówi cytowany przez portal Wnp.pl Mariusz Caliński, prezes Duonu.

>>> Czytaj też: Nie ma chętnych na gaz z terminalu LNG w Świnoujściu