Unia Europejska chce zlikwidować obowiązek publikacji kwartalnych raportów finansowych i ograniczyć go do sprawozdań półrocznych i rocznych. Choć na wdrożenie tej dyrektywy mamy czas do listopada 2015 r., Komisja Nadzoru Finansowego już na początku roku zapytała instytucje i organizacje związane z rynkiem kapitałowym o ocenę tego rozwiązania.

Według naszych informacji w większości są to opinie dla dyrektywy miażdżące i zalecają utrzymanie obowiązku publikacji raportów kwartalnych. To możliwe, o ile nie stanowią one znaczącego obciążenia finansowego dla spółek, a dodatkowe wymagane informacje są proporcjonalne do czynników, które wpływają na decyzje inwestorów.

O potrzebie publikacji raportów kwartalnych mówi m.in. Związek Maklerów i Doradców. – W przeciwieństwie do dojrzałych rynków nasz znajduje się wciąż na ścieżce wzrostu i rozwoju. Na tym etapie w relacjach między spółkami a inwestorami konieczny jest większy nacisk na budowę zaufania i wiarygodności. Raporty finansowe, w tym kwartalne, obniżają ryzyko inwestycyjne i koszty pozyskiwania kapitału – mówi Grzegorz Łętocha, prezes ZMiD.

Na ryzyko wzrostu niepewności co do oceny spółek uwagę zwraca też Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami. – Raporty spółek będą dostępne z częstotliwością półroczną, przez co wzrośnie także ryzyko wykorzystywania informacji poufnych – ocenia Marcin Dyl, prezes Izby.

Protestuje Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, według którego takie zmiany są niebezpieczne, bo sytuacja finansowa spółek może zmieniać się z kwartału na kwartał.

Reklama

>>> Czytaj też: Giełdy: dlaczego spółki przyjmują politykę antyinformacyjną

Rozmówcy DGP zwracają też uwagę, że większe koszty w spółkach generują raporty półroczne i roczne, które mają szerszy zakres i wymagają dodatkowych, płatnych audytów. O tym, ile to kosztuje, mogą świadczyć dane z wczorajszego raportu rocznego Zakładów Magnezytowych Ropczyce, które m.in. na badanie i przegląd raportu rocznego wydały w 2013 r. 105 tys. zł (bez VAT).

Więcej aspektów związanych z wdrożeniem dyrektywy musi brać pod uwagę warszawska giełda, która przyznaje, że zmniejszenie wymagań może pomóc emitentom, ale też zniechęcić inwestorów. – W kontekście wspólnego rynku papierów wartościowych w ramach UE nie można jednocześnie zapominać o tym, że o konkurencyjności polskiego rynku kapitałowego decyduje także poziom wymagań stawianych poszczególnym podmiotom – mówi Katarzyna Kozłowska, rzecznik GPW.

Z analiz Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych wynika, że utrzymania obowiązku publikacji raportów kwartalnych chcą też same spółki. SEG postuluje jednak kilka zmian przy okazji dostosowywania prawa do wymogów UE. Chodzi m.in. o utrzymanie obowiązku publikacji raportów za I i III kw. oraz półrocze i rok, bez raportów za kwartały II i IV, z których spółki coraz częściej rezygnują na rzecz półrocznych i rocznych. – Prowadzimy też działania mające na celu wypracowanie standardu raportowania istotnych informacji finansowych w formie raportów bieżących – wskazuje dr Mirosław Kachniewski, prezes SEG. Dzięki takiemu standardowi inwestorzy powinni niezwłocznie mieć dostęp do wszelkich istotnych danych, a sam raport okresowy miałby tylko potwierdzać wcześniejsze oczekiwania rynku.

O tym, jakie zmiany w prawie zostaną ostatecznie zaproponowane, zadecyduje Ministerstwo Finansów. Ze względu na wstępny charakter prac MF nie wskazuje jeszcze jednak, w jakim kierunku mogą pójść proponowane rozwiązania.

>>> Czytaj też: Korzyści i zagrożenia związane z wejściem spółki na giełdę

403 krajowe spółki są notowane na rynku głównym GPW

580,9 mld zł wynosi ich kapitalizacja, czyli wycena na giełdzie

39,6 mld zł wyniosły w styczniu i lutym obroty na rynku akcji GPW