30 tysięcy rosyjskich żołnierzy w rejonie Ukrainy. Rosja wciąż wysyła posiłki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 marca 2014, 09:31
Rosyjskie okręty na Krymie EPA/SERGEI ILNITSKY Dostawca: PAP/EPA.
Rosyjskie okręty na Krymie EPA/SERGEI ILNITSKY Dostawca: PAP/EPA./PAP/EPA
Amerykański Departament Obrony twierdzi, że Rosja nadal wzmacnia swoje siły wzdłuż granicy z Ukrainą. Wczoraj Pentagon wyraził zaniepokojenie z tego powodu. Amerykanie mówią, że nie znają intencji Rosjan.

Rzecznik Pentagonu kontradmirał John Kirby powiedział, że Rosja zgromadziła wzdłuż wschodniej granicy Ukrainy znaczne siły. "Liczebność tych oddziałów jest duża. Ich kompozycja daje znaczące zdolności bojowe" - powiedział Kirby.

Rzecznik Pentagonu nie chciał podać żadnych szczegółów. Według nieoficjalnych informacji liczebność wojsk rosyjskich sięga 30 tysięcy. 

>>> Czytaj też: Wywiad USA: Rosja może zaatakować Ukrainę. Zagrożone są też państwa bałtyckie

Moskwa twierdzi, że oddziały te zostały skierowane w rejony przygraniczne na ćwiczenia. Amerykanie żadnych ćwiczeń jednak jak dotąd nie zaobserwowali. Kontradmirał Kirby przypomniał zapewnienia rosyjskiego resortu obrony, że wojska tego kraju nie mają zamiaru przekraczać granicy z Ukrainą.

"Oczekujemy, że dotrzymają słowa" - podkreślił rzecznik Pentagonu.

>>> Czytaj też: Gospodarka Rosji się sypie. Największe koncerny tracą kontrakty, kapitał odpływa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Ukraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj