Niezależny dziennik "Narodnaja Wola" pisze, że liderzy białoruskiej opozycji kilka dni spotkali się w Wilnie, by zastanowić się nad tym, jak wybrać wspólnego kandydata. Zgodnie z ich ustaleniami, do maja zostaną przygotowane kryteria wyboru. Jesienią odbędzie się zaś kongres, na którym będzie wyłoniony wspólny kandydat opozycji na prezydenta. 

>>> Co Łukaszenko myśli o aneksji Krymu?  Białoruś podzieli los Ukrainy? Łukaszenko zaczyna się bać

Obietnice to jedno, a dotrzymanie słowa - drugie

Gazeta zauważa, że stanie się tak, jeśli przedstawiciele opozycji znajdą wspólny język. Jednak jak zauważa autor publikacji, praktyka pokazuje, że im się to nie udaje.

Lider tworzonej partii Białoruska Chrześcijańska Demokracja, Wital Rymaszeuski mówi, że na razie żadna z demokratycznych sił nie odmówiła udziału w wyłonieniu wspólnego kandydata.

Wybory prezydenckie mają się odbyć najpóźniej do 20 listopada przyszłego roku. W tym roku mija 20 lat od wyboru Aleksander Łukaszenki na prezydenta Białorusi. W opinii obserwatorów, na razie nic nie wskazuje na to, że będzie chciał komukolwiek oddać władzę.

>>> Polityka władz białoruskich wobec Rosji może czasem zaskakiwać. Zwłaszcza eksporterów z Moskwy. Białoruś w czołówce państw ograniczających swobodę rosyjskich eksporterów