Problem z biopaliwami. Taniej importować biokomponenty niż wytwarzać w Polsce

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 czerwca 2014, 18:49
Biokomponenty do paliw taniej importować z zagranicy, niż przetwarzać własne. Producenci mówią, że do interesu dodatkowo dopłacać nie zamierzają. Rząd szuka rozwiązania, na razie jednak nie ma pomysłu.

Za wykorzystanie rodzimych biokomponentów, polskie rafinerie otrzymują specjalne ulgi do ich produkcji. Mimo to, taniej jest sprowadzić surowiec z Brazylii czy Holandii. Prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy, Leszek Wiwała uważa, że taki stan rzeczy może zmienić tylko nowelizacja przepisów. Jako przykład podaje Niemcy, gdzie gorzelnie mają nakaz dzielenia się wyprodukowanym spirytusem z rodzimymi przedsiębiorstwami. 

>>> Czytaj też:Komisja Europejska radzi Polsce, jak przyspieszyć gospodarkę

Potrzebę zmian dostrzega też szef resortu rolnictwa, Marek Sawicki. Podkreśla, że dodatkowe reformy mogą znacznie podwyższyć wydajność polskich gorzelni. Istnieje bowiem duża dysproporcja pomiędzy wykorzystaniem polskiego spirytusu w branży spożywczej i przemysłowej.

W przypadku benzyny najczęściej dodawanym biokomponentem jest etanol, a w przypadku olejów napędowych - estry i oleje roślinne.

>>> Czytaj więcej:Nowe przepisy UE mogą zdemolować polski przemysł biopaliwowy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj