Rogalski: Szkocka dziura na wykresach

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Na informacje, że zaplanowane na 18 września referendum może doprowadzić do niepodległości Szkocji, rynki finansowe zareagowały panicznie.

Efektem jest ogromna dziura w notowaniach funta, który względem głównych walut jest najsłabszy od kilkunastu miesięcy. Niezależnie od tego, co zobaczymy po 18 września, władze w Londynie już teraz będą musiały podjąć decyzję o nadaniu Szkocji większych uprawnień, czyli samodzielności.

O tym, że zbliżające się referendum może mieć wpływ na notowania funta, pokazał już ubiegły tydzień. Wtedy rynek zareagował dość nerwowo na sondaż YouGov wskazujący na 47 proc. poparcia. Najnowszy, zrobiony przez tą samą instytucję daje już 51 proc. zwolennikom niepodległości regionu. To może dać dodatkowy impuls tym, którzy do tej pory byli niezdecydowani – i to raczej tym, którzy będą chcieli „odegrać” się na władzach w Londynie. W efekcie już teraz warto zastanowić się, co stanie się w momencie, kiedy Szkoci będą chcieli rządzić samodzielnie. Pomijając kwestie polityczne i gospodarcze (Szkocja będzie słabym krajem bez mocnego zaplecza), powstaje pytanie o wspólną walutę, jaką jest funt. Nawet, jeżeli zachowany zostanie wspólny obszar walutowy, to GBP nie będzie już tak silny, jak dotychczas, a Bank Anglii będzie zmuszony do szukania kompromisów w polityce monetarnej, czyli … potencjalna podwyżka stóp procentowych za chwilę oddali nam się znacznie dalej poza oczekiwany luty 2015 r.

Potencjalnych niewiadomych jest tak dużo, że funt aż do 18 września raczej pozostanie pod presją spadkową. Widoczna na wykresie GBP/USD luka spadkowa (1,6166-1,6327) potwierdza tylko siłę trendu. Jednocześnie złamane zostało ważne wsparcie w rejonie 1,63. To sprawia, że impuls może zatrzymać się dopiero w okolicach 1,59, które stanowią minima z października i listopada ub.r.

A co na EUR/USD? Niezależnie od słabszych danych Departamentu Pracy USA, jakie poznaliśmy w piątek, nadal utrzymuje się presja spadkowa. Jej efektem było dzisiejsze zejście do 1,2930. Niemniej wsparcia z ubiegłego tygodnia na 1,2919 pozostają nienaruszone. Pytanie jednak na jak długo. Ciężarem dla euro wciąż pozostaje sytuacja na Ukrainie (wczoraj Rosjanie zerwali rozejm zawarty w piątek), gdyż prowadzi ona do dalszej eskalacji wojny handlowej Unia Europejska-Rosja i tym samym pogarsza sytuację fundamentalną w strefie euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: Szkocka dziura na wykresach »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj