Walka o lotnisko w Doniecku: separatyści ponoszą duże straty

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 października 2014, 15:15
Pomnik w Doniecku. Autor: Andrew Butko. CCA-SA 3.0 via Wikimedia Commons
Pomnik w Doniecku. Autor: Andrew Butko. CCA-SA 3.0 via Wikimedia Commons/Wikimedia Commons
W ciągu minionej doby nie zginął żaden ukraiński wojskowy. Czterech żołnierzy zostało rannych. Najbardziej napięta sytuacja jest w okolicach Debalcewa, Szczastia i donieckiego lotniska.

Wołodymyr Polowy z Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony poinformował też, że w tym ostatnim miejscu separatyści ponoszą bardzo duże straty. Według niego, ze względu na to coraz mniej osób chce jechać walczyć na Ukrainę. Bojówkarze liczą teraz na wsparcie organizacji kozackich z Rosji.

Wołodymyr Polowy twierdzi też, że nie ustalono jeszcze przebiegu linii granicznej między terytoriami kontrolowanymi przez ukraińskie władze i przez bojówkarzy. Cały czas trwają konsultacje, w których biorą udział ukraińscy i rosyjscy wojskowi, a także przedstawiciele samozwańczych republik donieckiej i ługańskiej.

Zdaniem Wołodymyra Polowego, separatyści niemal nie wykorzystują artylerii przeciwko ukraińskim wojskom. Robią to raczej w czasie potyczek między sobą.

Zwiększyła się za to liczba przypadków prowadzenia zwiadu przez Rosjan za pomocą samolotów bezzałogowych. 6 takich aparatów zauważono pod Mariupolem, a 2 na granicy z okupowanym Krymem. 

>>> Czytaj też: Kto zarobi na odbudowie Donbasu? Europa albo oligarchowie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj