Polskie pociągi dużych prędkości. Kto zbuduje nam high-speed?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
51 minut temu
szybki pociąg, Madryt, Hiszpania
Jak będzie wyglądał polski szybki pociąg?/Shutterstock
320 km/h – tyle na pewno pojadą szybkie pociągi w Polsce. Trwa wyścig o to, kto pierwszy zamówi tzw. high-speed. Na razie prowadzi Intercity, które już szuka chętnych firm. - Obecnie jesteśmy bardziej zaawansowani - mówi „Forsalowi” prezes PKP Intercity, Janusz Malinowski.

Wielka dyskusja o szybkich pociągach

Dyskusję o szybkich pociągach, jeżdżących 320–350 km/h, rozpoczęła spółka CPK. Od kilku lat sugerowano, że do obsługi nowego lotniska (obecna nazwa to Port Polska) dowiozą nas polskie TGV. Takie założenia znalazły się też w strategii spółki.

Mniej więcej rok temu, przy okazji opracowań technicznych, ustalono, że linie kolei dużych prędkości (KDP) mają być dostosowywane do obsługi pociągów jeżdżących tam nawet 350 km/h. Przez kolejne miesiące trwała dyskusja, czy to aby nie za dużo.

Wiadomo już, że pierwszym odcinkiem KDP, linią „Y”, pojedziemy najwcześniej w 2032 roku. Wtedy, wraz z lotniskiem, otwarta ma zostać trasa Warszawa – Port Polska – Łódź. W ciągu kolejnych trzech lat „Y” zostanie „dociągnięta” do Poznania i Wrocławia.

Kto pierwszy kupi szybkie pociągi?

Równolegle rozpoczęła się inna dyskusja: kto powinien kupić szybkie pociągi? Jej echa trwają do dziś. Swoje założenia przygotowała spółka CPK, która w ramach poolu taborowego chce zakupić trzy typy pociągów. To zarówno te obsługujące ruch lotnisko–Warszawa, jak i „klasyczny” high-speed.

W założeniach, do których dotarł „Forsal”, czytamy, że chodzi o InterCity – Kolej Dużych Prędkości „kursujące z maksymalnymi prędkościami dopuszczalnymi na poszczególnych odcinkach (>300 km/h)”, przeznaczone również do obsługi połączeń międzynarodowych.

Jednak w tym przypadku wciąż jest wiele znaków zapytania. Spółka CPK ciągle nie ogłosiła wstępnego przetargu na pool taborowy dla szybkich pociągów. Nieoficjalnie wiadomo, że chce ich kupić ok. 40.

Intercity wyprzedziło konkurencję

Swój przetarg ogłosiło za to PKP Intercity. Spółka do 28 maja czeka na oferty firm zainteresowanych udziałem w dialogu technicznym. Pierwotnie miały wpłynąć do końca kwietnia, ale jak słyszymy, kilka firm, w tym te z Polski, zawnioskowało o przesunięcie terminu.

Następnym krokiem jest ogłoszenie przetargu i wybranie zwycięzcy. Intercity chce podpisać umowę w sierpniu 2027 roku. Pociągi mają być gotowe na uruchomienie pierwszego odcinka „igreka”.

- PKP Intercity jako narodowy przewoźnik dalekobieżny i operator połączeń międzynarodowych musi być aktywnym uczestnikiem projektu kolei dużych prędkości. Zakładamy między innymi połączenia do Berlina i Szczecina co dwie godziny, co oznacza kursy do Poznania praktycznie co godzinę. Podobną częstotliwość planujemy między Warszawą a Wrocławiem. Dzięki temu Łódź zyska połączenia nawet co pół godziny – mówi „Forsalowi” Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity.

Do realizacji takiej siatki potrzebujemy codziennie 17 składów w ruchu, dlatego planujemy zakup co najmniej 20 pociągów. Opcja rozszerzona zakłada nawet 35 składów, co pozwoliłoby rozwijać ofertę krajową i międzynarodową jeszcze szybciej – dodaje.

Czy pool taborowy z high-speed jest potrzebny?

Malinowski przyznaje, że strategia Intercity nie zakłada wypożyczenia składów od CPK. To oznacza, że główny przewoźnik nie będzie korzystał z tzw. poolu taborowego. Czy zatem pool, zdaniem Intercity, jest w ogóle potrzebny?

- Z naszej perspektywy lepiej byłoby skoncentrować działania w jednym miejscu. Rozumiemy jednak, że CPK chce zabezpieczyć obsługę lotniska i połączeń regionalnych w województwie mazowieckim (chodzi o pociągi AeroExpress jeżdżące do 200 km/h). W obszarze przewozów high-speed PKP Intercity ma jednak większe doświadczenie i obecnie jesteśmy bardziej zaawansowani proceduralnie – dodaje Malinowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj