Obiekt znaleziono 20 km od polsko-rosyjskiej granicy z obwodem królewieckim
Jak przekazała PAP policja, obiekt został znaleziony w polu koło wsi Osieka. To około 20 km od polsko-rosyjskiej granicy z obwodem królewieckim.
„Pierwsze czynności na miejscu zdarzenia wskazują, iż jest to prawdopodobnie dron pochodzenia wojskowego, przeznaczony do obserwacji, nie posiadający cech bojowych” - poinformował w komunikacie rzecznik prasowy Komendanta Głównego ŻW ppłk Dariusz Rozkosz.
Rzecznik prasowy Komendanta Głównego ŻW przekazał, że postępowanie w tej sprawie prowadzone jest przez Żandarmerię Wojskową pod nadzorem Prokuratora 8. Wydziału do spraw wojskowych Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. Na miejscu trwają czynności procesowe.
W sobotę rano policja z Bartoszyc dostała zgłoszenie od osoby, która w okolicach wsi Osieka znalazła przedmiot przypominający drona.
- Policjanci potwierdzili, że taki przedmiot leży na polu. Zabezpieczyliśmy miejsce zdarzenia. Powiadomiliśmy inne służby, w tym wojsko i prokuraturę - przekazała PAP podkom. Marta Kabelis z bartoszyckiej policji.
Pytana o to, czy na odnalezionym obiekcie znajdują się rosyjskie napisy, nie potwierdziła ani nie zaprzeczyła. Dodała, że jest za wcześnie, by mówić na ten temat.
Niewielki obiekt latający, nie stwarza zagrożenia dla ludności cywilnej
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski przekazał PAP, że na miejsce zdarzenia został skierowany prokurator z 8. wydziału ds. wojskowych tej prokuratury.
- Potwierdzam, że jest to niewielki obiekt latający, nie stwarza zagrożenia dla ludności cywilnej. Kraju pochodzenia nie wskazujemy. Urządzenie zostanie zabezpieczone i przekazane do dalszych badań - poinformował.
RMF24, powołując się na nieoficjalne informacje swojego reportera, przekazało, że na odnalezionym obiekcie są napisy wykonane cyrylicą, a samo urządzenie jest wyposażone w kamerę bądź kamery.
