Rosja nie chce płacić Jukosowi 50 mld zł. Firma sięgnie za granicę

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
21 października 2014, 08:44
Jukos ma pomysł, jak ściągnąć od Rosji pieniądze. W tym tygodniu do sądów krajów unijnych i USA trafią wnioski akcjonariuszy upadłej firmy o ściągnięcie od Moskwy zasądzonych 50 mld dol.

Taką informację podał Tim Osborne, adwokat byłych akcjonariuszy Jukosu. Wnioski o konfiskatę zagranicznego majątku należącego do Rosji trafią najpierw do sądów w Niemczech - pisze "Rzeczpospolita".

Jukos będzie chciał odzyskać pieniądze także z Wielkiej Brytanii, Holandii, Francji i USA - podał poniedziałkowy "Der Spiegel". Wnioski o sądową egzekucję są wynikiem wyroku Stałego Trybunału Arbitrażowego w Hadze, który miał miejsce po koniec lipca. Uznał on, że Rosja złamała postanowienia karty energetycznej i faktycznie przyznał, że Jukos został przez rosyjskie władze wywłaszczony. Więcej w "Rzeczpospolitej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj