Katastrofa statku Virgin Galactic: śledztwo potrwa nawet rok

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 listopada 2014, 11:14
Katastrofa statku Virgin Galactic  EPA/MICHAEL NELSON Dostawca: PAP/EPA.
Katastrofa statku Virgin Galactic EPA/MICHAEL NELSON Dostawca: PAP/EPA./PAP/EPA
Śledztwo w śledztwo w sprawie katastrofy kosmicznego samolotu SpaceShipTwo w Kalifornii może potrwać rok. Takiego zdania jest Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu USA.

W katastrofie zginął jeden pilot, drugi został ciężko ranny. Niektórzy obserwatorzy sądzą, że winny tragicznej eksplozji był nowy silnik rakietowy. Ale to na razie tylko podejrzenia. Szczegółowe śledztwo pomoże wyjaśnić, co tak naprawdę doprowadziło do wybuchu, mówił szef Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu Christopher Hart. „Na miejscu będziemy pracować od czterech do siedmiu dni. Potem będziemy zbierać różne dane i przeprowadzimy analizę” - dodaje.

Jego zdaniem całość potrwa nawet 12 miesięcy. SpaceShipTwo firmy Virgin Galactic ma w przyszłości wozić turystów na krótkie wycieczki do granic kosmosu, na wysokość ponad stu kilometrów. Pierwsze komercyjne loty miały odbyć się w przyszłym roku, ale zdaniem niektórych obserwatorów katastrofa samolotu zacznie opóźni te plany.

>>> Polecamy: Porażka Richarda Bransona. To koniec turystycznych lotów w kosmos?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj