Kolejny emirat pozwala cudzoziemcom kupować nieruchomości

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 listopada 2014, 04:01
Ceny nieruchomości w Dubaju
Ceny nieruchomości w Dubaju/Media
Szardża – jeden z emiratów należący do Zjednoczonych Emiratów Arabskich (na północ od Dubaju) – otworzył swój rynek nieruchomości na nabywców z zagranicy – informuje portal propertywire.com.

Nowe regulacje pozwalają ekspatom na zakup na 100 lat prawa do nieruchomości. Wymagane jest jednak posiadanie wizy pobytowej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Warto zaznaczyć, że wygaśnięcie wizy po nabyciu domu lub mieszkania nie powoduje utraty nieruchomości. Zgodnie z prawem bez wizy można ją sprzedać lub wynajmować.

Cudzoziemcy mogą jednak kupować tylko z góry określony rodzaj nieruchomości. Muszą być to nowobudowane domy i mieszkania zlokalizowane na nowych terenach przeznaczonych pod inwestycje poza centrum miasta. Pierwszą z inwestycji, która spełnia wymagania jest Tilal City, która składa się z ponad 1800 działek, na których ma powstać ponad 2,3 mln m kw. powierzchni mieszkalnej. Jeśli wierzyć lokalnym urzędnikom, to zezwolenie na nabywanie nieruchomości jedynie poza centrum motywowane jest chęcią ograniczenia korków w mieście. 

>>> Czytaj też: Najdroższe lokalizacje biurowe na świecie: Warszawa na 60. miejscu

Jednym z powodów, dla których otwarto rynek nieruchomości, jest spory popyt na mieszkania generowany przez osoby pracujące w sąsiednim Dubaju. Brak możliwości zakupu nieruchomości powodował liczne skargi cudzoziemców. Po zmianach administracja liczy na ustabilizowanie się sytuacji.

Jak jednak widać władze zadbały o to, aby rynek nieruchomości w Szardży nie został dotknięty spekulacyjnym popytem i gwałtownym wzrostem cen generowanym przez popyt ze strony cudzoziemców. Urzędnicy mają więc za zadanie udaremnianie prób sprzedaży z zyskiem (jeszcze przed zakończeniem budowy) nieruchomości kupionej przez spekulacyjnego inwestora na etapie przedsprzedaży – analogiczny mechanizm doprowadził do gwałtownego wzrostu cen w sąsiednim Dubaju.

Do tej pory inwestorzy zagraniczni nabywali nieruchomości głównie w Dubaju i Abu Dhabi. Decyzja emiratu Szardża może część popytu skierować na nowy rynek. Nie należy spodziewać się jednak rewolucji. Zapobiec jej mają wprowadzone restrykcje inwestycyjne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Lion's House
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj