Rogalski: Euro pod presją niskiej inflacji?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
27 listopada 2014, 11:23
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Opublikowane dzisiaj rano wstępne dane nt. inflacji HICP w Hiszpanii wskazały na większy od oczekiwanego spadek w listopadzie.

Zamiast -0,2 proc. m/m zniżka sięgnęła -0,5 proc. m/m. Jednocześnie wstępne dane nt. inflacji HICP z poszczególnych niemieckich landów sugerują, że trudno będzie zmieścić się w prognozie rynku zakładającej 0,0 proc. m/m i 0,6 proc. r/r dla HICP dla całych Niemiec. Te dane poznamy o godz. 14:00. Wprawdzie dla rynku wypadkową oczekiwań przed przyszłotygodniowym posiedzeniem Europejskiego Banku Centralnego będą jutrzejsze wstępne dane HICP dla całej strefy euro o godz. 11:00, ale nerwowość w notowaniach wspólnej waluty może pojawić się wcześniej. Wczoraj wiceprezes ECB, Vitor Constancio przyznał, że kwestia wdrożenia rządowego QE może zostać rozważona już w I kwartale 2015 r. To doprowadziło do spadku euro, ale na krótko. Po południu seria słabszych danych z USA doprowadziła do osłabienia dolara względem pozostałych walut. Może się jednak okazać, że wyjście EUR/USD ponad poziom 1,25 było krótkotrwałe.

Trudno ocenić, co ECB rzeczywiście zapowie (a co schowa na później) podczas zaplanowanego na przyszły tydzień (4 grudnia) posiedzenia. Jedno jest jednak pewne. Słabsze dane nt. inflacji HICP dla strefy euro, które poznamy jutro o godz. 11:00 będą stanowić dobry pretekst do spekulacji i plotek rynkowych na temat potencjalnych scenariuszy dla ECB na najbliższe miesiące.

Wczoraj dolar przecenił się po serii słabszych danych makro, które mogą zacząć wpisywać się w scenariusz okresowego wyhamowania wzrostu gospodarki za sprawą zimy i stanowić pretekst do odwleczenia w czasie terminu zacieśnienia polityki przez FED. Dzisiaj rynek amerykański będzie jednak uśpiony – mamy Święto Dziękczynienia, a jutro Amerykanie będą pracować na przysłowiowe „pół gwizdka”. Tym samym rynek będzie reagował głównie na dane ze strefy euro, oraz Szwecji, Japonii i Kanady (to akurat jutro).

Wczorajsze, wyraźniejsze już naruszenie poziomu 74,73 pkt. przez BOSSA USD może potwierdzać scenariusz większej korekty dolara w grudniu. Na razie jednak dynamika ruchu nie jest aż tak duża, dzisiaj widać próby odbicia dolara. W efekcie na koszyku możemy być świadkami „fałszywych” naruszeń tego poziomu w najbliższym czasie – zwłaszcza, gdyby EUR/USD poszedł wyraźniej w dół.

A w przypadku EUR/USD widać, że linia spadkowa trendu oparta o szczyty z ostatnich tygodni (od połowy października) ma jednak znaczenie. Jej naruszenie było nieznaczne i dzisiaj powróciliśmy do spadków. Dzisiaj i jutro ważne mogą okazać się okolice 1,2418-38. Ich naruszenie będzie sygnałem do testowania okolic 1,2357, czyli listopadowego minimum.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: Euro pod presją niskiej inflacji? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj