Przemysł kosmiczny w Polsce wciąż jest niewielki,ale ma już pierwsze sukcesy. W lądowniku Philae, który 12 listopada jako pierwszy zbudowany przez człowieka obiekt wylądował na komecie, znalazł się instrument zbudowany w Centrum Badań Kosmicznych PAN. Eric Morel z Europejskiej Agencji Kosmicznej przekonywał dziennikarzy, że podpisane umowy przełożą się na powstanie nowych miejsc pracy.

Polska jest bardzo aktywna w odkrywaniu kosmosu, ma pierwsze sukcesy. Te kontrakty dają szanse na zatrudnienie dobrych inżynierów, fizyków, ale też ekonomistów czy prawników. Ci ostatni są potrzebni przy przygotowaniu kontraktów. " - tłumaczy Eric Morel.

Rocznie polski rząd płaci około 30 milionów euro składki na rzecz Europejskiej Agencji Kosmicznej. Odpowiada to jednemu procentowi budżetu instytucji. Paweł Wojtkiewicz dyrektor Związku Pracodawców Sektora Kosmicznego tłumaczy jednak, że większość tych pieniędzy trafi do naszych przedsiębiorstw. "Mniej więcej 85 proc. pieniędzy z naszej 30 milionów euro składki powinno wrócić do polskich firm. Liczymy, że w ciągu 5 lat przedsiębiorcy powinni nauczyć się jak zabiegać o jeszcze większe kontrakty w branży kosmicznej" - zapowiada Paweł Wojtkiewicz

W Związku Pracodawców Sektora Kosmicznego zrzeszonych jest 31 małych i dużych firm oraz ośrodków badawczych. W dalszej promocji i rozwoju polskiego przemysłu kosmicznego ma pomóc Polska Agencja Kosmiczna. Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę o powołaniu Polskiej Agencji Kosmicznej 20 października. Jej roczny budżet ma wynieść do 10 milionów złotych.

>>> Czytaj też: Polskie firmy podbijają kosmos. Robimy już 23 projekty dla agencji kosmicznej